Drodzy Forumowicze,

w tym roku mija 10 lat funkcjonowania forum. Późną wiosną 2005 r. pojawiła się inicjatywa i jej pierwszy, prowizoryczny silnik. Kilka miesięcy później była już nowa domena, serwer, system, grafika, pierwsi użytkowcy, którzy założyli konta i napisali wiadomości. 10 lat to dużo i mało. W skali czasu jaką zwykle operujemy jako archeolodzy to bardzo niewiele. Jeśli jednak uświadomimy sobie, że pierwsze polskie portale internetowe powstały w 1995 roku, można powiedzieć, że połowa tej epoki jest także nasza.

Podsumowując ten okres, bo przecież każda rocznica to czas podsumowań, trzeba zaznaczyć, że zaczynaliśmy jako studenci, w niewielkiej grupie, nieświadomi pojawiających się po drodze trudności, zarówno technicznych, jak i tych życiowych na naszej zawodowej drodze. Obecnie jesteśmy w innym miejscu, z inną wiedzą, umiejętnościami, skupiając uwagę na innej problematyce. Przez ten czas zawsze cieszyły nas wszelkie drobne sukcesy. Forum, wśród archeologów, studentów i sympatyków, dość szybko stało się dynamiczną i rozpoznawalną platformą wymiany informacji. Jako Archeolodzy.org patronowaliśmy kilkunastu mniejszym i większym wydarzeniom wspierając je promocją, miejscem serwerowym czy skromnym banerem na głównej stronie. Forum to jednak przede wszystkim Wy! Serdecznie dziękujemy za wszystkie dyskusje, zarówno te bardzo merytoryczne, zawierające wiele mądrych uwag, praktycznych informacji i odnośników, jak i te emocjonalne w tematach budzących większe kontrowersje.

Przed nami nowy etap. Uznaliśmy, że 10 lat to dobry moment zmianę. Nadchodzi dla nas czas intensywnej pracy nad nową formułą, która zastąpi dotychczasową działalność strony. W najbliższych tygodniach forum zostanie zamknięte, zniknie również dostęp do zawartych treści. Z dużą dozą optymizmu patrzymy w przyszłość, prosimy więc - nie usuwajcie odnośnika do Archeolodzy.org ze swoich zakładek.

Serdecznie dziękujemy za te wspólne 10 lat, życząc Wam pomyślności, spełnienia zawodowego i wielu wspaniałych odkryć. Wierzymy, że to nie koniec naszej wspólnej przygody z archeologią.

Archeolodzy.org

Archeolodzy vs poszukiwacze
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archeolodzy.org Strona Główna -> Varia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
arturborat



Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 30

PostWysłany: 07 Cze 2009, 8:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

poszukiwany napisał(a):
hehe jednak zle cie zroumiałem. Powiem ci wiecej mamy dokładnie takie same poglady. ja jak znajde miecz to oddam go do muzeum i powiem co i jak.Bo wiem ze bedzie z tego pozytek dla polski.Chodzi tylko o to zeby nie bac sie ze po zgłoszeniu my zostaniemy zgłoszeni jako przestepcy.


Zarzut popełnienia przestępstwa może być w każdej chwili każdemu postawiony. Ale przede wszystkim - poszukiwanie zabytków porzuconych i ukrytych bez zgody WKZ nie jest przestępstwem, lecz wykroczeniem!!! A to szalona różnica!!! Podejrzenie popełnienia wykorczneia, a jego faktycznego popełnienie - to jednak całkowicie rózne sprawy. O wszystkim ostatecznie, w najgorszym przypadku, i tak decyduje sąd, a nie WKZ czy archeolodzy. Jednak już obawa, że osoba w dobrej wierze i zgdonie z przepisami zgłaszająca znalezisko może być potraktowana jako potencjalny sprawca wykroczenia świadczy o ułomności całego systemu. Restrykcyjność i chroniczna podejrzliwość to cechy państwa totalitarnego. Odnoszę niestety wrażenie, że w tym kierunku podążamy i to nie tylko w sprawie zabytków. Coraz więcej jest organów kontrolnych lub wręcz wyposażonych w narzędzia inwigilacji, coraz bardziej ogranicza się i koncesjonuje kolejne sfery aktywności i codziennego życia. Dlatego dla mnie ta dyskusja to nie tylko sprawa dotycząca kopania dołków, lecz czegoś więcej - filozofii państwa degenerującej się w stronę nadregulacji. Przejawia się to także w wielokrotnie podnoszonych propozycjach zrzeszania się poszukiwaczy. Ogólnie nie widzę w tym nic złego, sam należę do kilku stowarzyszeń. Jednak stowarzyszanie się to przywilej obywatela, a nie jego obowiązek. Korzystanie z podstawowych swobód musi się demonstrować przede wszystkim w odniesieniu do jednostki,a nie grup. Dlatego też postulaty niektórych archeologów, że współpraca możliwa jest tylko z grupami oficjalnie stowarzyszonymi to także moim zdaniem objaw degenracji. Poszukiwacz zrzeszony czy niezrzeszony powinien mieć takie same prawa. Dlatego propozycje jakichś legitymacji, glejtów itp. dla poszukiwaczy uważam za poroniny pomysł. Prawo chodzenia z wykrywaczem musi realizować się wprost na podstawie przepisów i nie może być obciążane jakimś kolejnym obowiązkiem zrzeszania się lub rejestracji.

Przy okazji - jakie korzyści mogą odnieść wszyscy w normalnym kraju, gdzie nie robi się sztucznego problemu z chodzenia z wykrywaczem, a niespodziewane znaleziska odkupują muzea, można przeczytać niżej: historia odnalezienia złotego naszyjnika z epoki żelaza wartego 414 tys. euro przy okazji poszukiwań szczątków samolotu z drugiej wojny. Szczęściarz z tego brytyjskiego kolegi:))) Nie dlatego, że znalazł ten naszyjnik, ale dlatego, że żyje w normalnym państwie... Pracownik Britisch Museum, domyślać można się, że z zawodu archeolog, nie pluł jadem i nie straszył karą, lecz szczerze ucieszył się z niesamowitego odkrycia. Jakaż przepaść dzieli go od naszych archeologów i pracowników WKZ-etów, wyznających filozofię psa ogrodnika skrzyżowanego z funkcjonariuszem NKWD...:
http://www.rp.pl/artykul/9140,224048_Zloty_naszyjnik_zamiast_starej_blachy.html
Artur
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kforowiec



Dołączył: 26 Lip 2011
Posty: 1

PostWysłany: 26 Lip 2011, 11:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam.
Zalogowałem się tu tylko dlatego że przypadkiem trafiłem na ten temat.
Po przeczytaniu całego tematu dochodzę do wniosku, że dalej w kwestii przepisów nie zmieniło się nic co pozwoliło by legalne chodzenie z wykrywaczem.
Nurtują mnie dwie sprawy.
Mianowicie kwestia pierwsza : Bezpieczeństwo.
Kilka lat temu chodząc po lesie za grzybami natknąłem się na ciekawe znalezisko. Mianowicie na ściółce leśnej obok dołka który ktoś zasypał leżały sobie dwa 80mm granaty od moździerza. Po zawiadomieniu odpowiednich służb ( Policji) dostałem jeszcze ochrzan za to, że JA to wykopałem. O mało co nie skończyło się na sprawie karnej.

Kolejny przykład. Jakiś czas później jeżdżąc w patrolu rozminowania, wyjeżdżałem do wielu zgłoszeń anonimowych lub takich jak opisane powyżej. Wielokrotnie spotykałem się ze znalezionymi niewybuchami pozostawionymi w podobny sposób

Uważam, że problem bierze się stąd, że ludzie którzy chodzą z wykrywaczami boją się zgłaszać takie znaleziska bo robi się z nich przestępców. I nie mam na myśli tylko ustawy o ochronie zabytków, na którą kilka razy się tu powoływano ale również ustawę o broni i amunicji.


Teraz druga sprawa: To co poszukiwacze znajdują.
Zastanówcie się panowie nad tym co jest najczęściej znajdowane przez poszukiwaczy. Czy są to przedmioty z obydwu wojen światowych. A więc rzeczy które mają znikomą wartość historyczną gdyż były wytwarzane w milionach egzemplarzy. A najczęściej jest to po prostu zardzewiały kawałek złomu. Czy może przedmioty ze starszych epok.
Zastanówcie się ile tego wojennego złomu leży na terenie Polski.

Moja propozycja jest taka, aby zmienić prawo o ochronie zabytków tak, aby ludzie którzy dokonują takich poszukiwań, mogli w bezpieczny dla siebie sposób dokonywać zgłoszeń znalezienia przedmiotów niebezpiecznych i nie byli za to ścigani przez policję czy prokuratora.
Przyczyni się to do zwiększenia bezpieczeństwa wszystkich ludzi na terenie kraju.
Ponadto będą mogli oni realizować swoje hobby w sposób legalny
( poszukiwania pamiątek po obydwu wojnach).
Co do starszych znalezisk to jestem za tym aby bezwzględnie takie znaleziska zgłaszać WKZ i innym powołanym do tego instytucją.
Znalazca powinien być nagradzany (nie musi być kasa wystarczy zwykły dyplom) a nie ścigany jak zbrodniarz.
A dlaczego bo archeolodzy nawet gdyby bardzo chcieli to i tak całego kraju sami nie przekopią. Mając informację od poszukiwacza są w stanie jeszcze coś odnaleźć i uchronić te przedmioty przed bezpowrotnym zniszczeniem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piotr Stoch



Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 18

PostWysłany: 27 Lip 2011, 10:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam. Do poszukiwaczy - czy Wy nie rozumiecie, ze zabytek archeologiczny wyrwany z kontekstu w jakim zalegał, dostarcza nam jedynie ułamek informacji na temat historii? Kiedy nie wiemy w jakich warstwach zalegał, jakie naczynia ceramiczne lub inne zabytki koło niego występowały, czy był znaleziony w grobie, jamie gospodarczej czy w starożytnym śmietnisku itp., często jest niestety bezwartościowy dla nauki ....
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poszukiwacz z wykrywką



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 9

PostWysłany: 28 Wrz 2011, 19:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam. Do Piotr Stoch - a Wy rozumiecie tylko kontekst kontekst kontekst .
A ja należę do stowarzyszenia i Wasz kontekst mało mnie obchodzi , poszukuję legalnie czasem z nadzorem archeo i wzbogacam zbiory lokalnych muzeów i sal tradycji , nie poszukuję dla nauki tylko dla ludzi o czym Wy chyba zapomnieliście .
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Asikk



Dołączył: 31 Mar 2011
Posty: 14
Skąd: Sz-n

PostWysłany: 29 Wrz 2011, 13:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak ulał pasuje tutaj fragment wypowiedzi prof. A. Kokowskiego ("Archeologia żywa" nr 4 lipiec/sierpień 2011):

"[...] Należy też jak najszybciej zlikwidować studia archeologiczne- przecież mamy szlachetnych amatorów, którzy są skuteczniejsi i mniej kosztują podatnika. Idźmy jeszcze dalej- zlikwidujmy w ogóle studia, przecież można amatorsko leczyć, udzielać porad prawnych.
[...] Może w końcu dzięki odwadze lubelskiej prokuratury sprawiedliwość stanie się zadość i ci nieszczęśnicy, którzy wzięli sobie szyld z obozowej bramy w Oświęcimiu zostaną oczyszczeni z zarzutów kradzieży? To przecież przedmiot bez wartości, zaledwie kilkanaście kilogramów żelaza; no i ma zaledwie jakąś tam wartość historyczną. [...]"

Także szanowni Państwo Poszukiwacze (tudzież "Miłośnicy starożytności") chodźcie sobie z wykrywaczami i zbierajcie "fanty". Bo co to kogo teraz obchodzi? Tylko w przyszłości miejcie odwagę przyznać się wnukom lub prawnukom, że w polskiej nauce jest "dziura" źródłowa np. z czasów powstań czy z okresu II WŚ, bo wyście powyrywali zabytki z kontekstu i nie można odtworzyć przebiegu jakiegoś zdarzenia, bitwy. Wstyd. No chyba, że nie macie sumienia...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sikor



Dołączył: 25 Paź 2010
Posty: 1

PostWysłany: 01 Paź 2011, 18:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poszukiwacz z wykrywką napisał(a):
Witam. Do Piotr Stoch - a Wy rozumiecie tylko kontekst kontekst kontekst .
A ja należę do stowarzyszenia i Wasz kontekst mało mnie obchodzi , poszukuję legalnie czasem z nadzorem archeo i wzbogacam zbiory lokalnych muzeów i sal tradycji , nie poszukuję dla nauki tylko dla ludzi o czym Wy chyba zapomnieliście .


Nie zabieram głosu w tego rodzaju dyskusjach ale tym razem nie wytrzymałem. Dałeś doskonałe (chociaż mimowolne) świadectwo jakiego pokroju ludźmi jesteście (wiem na szczęście, że nie wszyscy) chociaż wątpię, że o przedstawienie takiego właśnie obrazu ci chodziło...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Poszukiwacz z wykrywką



Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 9

PostWysłany: 23 Gru 2011, 21:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sikor napisał(a):


Cytat:
Nie zabieram głosu w tego rodzaju dyskusjach ale tym razem nie wytrzymałem.


Jak się nie czyta ze zrozumieniem to efekty j/w . Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piotr Stoch



Dołączył: 22 Lut 2010
Posty: 18

PostWysłany: 24 Gru 2011, 9:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poszukiwacz z wykrywką napisał(a):
, nie poszukuję dla nauki tylko dla ludzi o czym Wy chyba zapomnieliście .
a nauka to wg Ciebie dla kogo jest? choć najwyraźniej nie dla Ciebie....
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mati



Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 3

PostWysłany: 17 Sty 2012, 21:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam wszystkich!
Przeczytałem całą dyskusję. Muszę stwierdzić, że nie da się jej zakończyć nigdy. Zawsze w grupie detektorystów jak i archeologów znajdą się osoby, którym coś nie pasuje. Zawsze, we wszystkich środowiskach są ludzie porządni i byle kto. Nie da się wyplenić perzu, może na chwilę, ale on odrasta w którymś rogu działki. W każdym środowisku są także osoby zarozumiałe, którzy innych mało szanują i mało się ze zdaniem innych liczą. Ba, nawet nie raczą wysłuchać. Sam to odczułem nie raz na własnej skórze.
Liczy się w życiu wiedza, pasja, hobby i praca. Jedno drugiego nie musi wcale wykluczać. Wystarczy trochę dobrej woli, trochę myślenia i odpowiedzialnego postępowania. Wszystko jest bardzo proste i bez większego wysiłku można to osiągnąć. Nie jestem archeologiem, lecz z nimi współpracuję. Nie jestem poszukiwaczem, lecz bardzo mnie korci zakup detektora. Chcę swoją pasję, pracę z archeologami i wykrywacz metali jakoś ze sobą połączyć. Jest to wykonalne z przestrzeganiem pewnych zasad współpracy.
Biorąc udział w lipcu 2011 roku w wykopaliskach widziałem co z grobów średniowiecznych zrobili poszukiwacze skarbów. Rozkopali łopatami jak kupę piachu niszcząc wszystko dookoła. Jestem za tym, aby wykrywacze metalu były sprzedawane jak dotychczas, lecz używanie ich powinno być równoznaczne z przynależeniem do zrzeszeń. Członek takiego zrzeszenia musi przejść minimalny kurs wiedzy na temat chodzenia z detektorem. Musi w zarysie chociaż wiedzieć co wolno. Naruszenie stanowisk archeologicznych powinno być bardzo surowo karane.
Wielu poszukiwaczy to bardzo porządni ludzie, pasjonaci, współpracownicy, czy może pomocnicy archeologów. Pobiegną na dosłownie pstryknięcie archeologa, aby uczestniczyć w tym "akcie" odkrywania tajemnicy ukrytej w ziemi. Szuflując łopatą na wykopaliskach wszyscy czekali aż dokopią się do właściwej warstwy. Wtedy wchodzili archeolodzy z bardziej delikatnym sprzętem. Gdy coś znaleźli, wołali wszystkich aby zobaczyli jak przebiega praca z kielenkami, pędzelkami, fotografowanie i nanoszenie na plany, potem samo wydobycie. Można się było w każdej chwili i o wszystko zapytać. Nie było mądrali i nabijania się z czyjejś niewiedzy. W takiej atmosferze doskonale się wszystkim pracowało. Jest to do osiągnięcia.
Co do wykrywaczy, to mamy teraz taki wielki boom. Byle ciołek łazi po polu i szuka garnka ze złotem. Myśli, że go zaraz opyli w drodze powrotnej do domu. Wielu z nich odstawi wykrywacze po kilku podkowach. To taki szał, jak na lustrzanki. Robi fotki raz do roku na imieninach u cioci z ustawieniem auto, ale sprzęt wypasiony musi być. To minie za dwa, trzy lata.
Wprowadzenie zakazów stworzy tylko czarny rynek detektorów i poszukiwania z obstawą.Ceny fantów pójdą w górę, desperaci już całkiem prawo w d... będą mieli. Pamiętacie Państwo gorzałkę po 13-tej?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
termit



Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 18
Skąd: Wrocław / Ostrów

PostWysłany: 18 Sty 2012, 1:55    Temat postu: archeolodzy i poszukiwacze razem czy osobno Odpowiedz z cytatem

Witam!

Dawno się nie nie odzywałem na forum - sprawy zawodowe sprawiały, że dużo siedziałem w terenie. Póki co pracuję w zawodzie - jestem dyplomowanym archeologiem. Od czasu do czasu zaglądam jednak na forum i śledzę ten temat na forum.

Zgadzam się z Matim, ma rację, brawo, jest przykładem, że możliwa jest współpraca zawodowców - archeologów i pasjonatów amatorów. Sam znam kilku dobrych poszukiwaczy współpracujących z archeologami, praca z nimi to czysta przyjemność. Niestety spora jest też grupa hien dewastujących stanowiska archeologiczne i ludzi kombinujących jakby tu wydobyć jakiś pojazd z II wojny światowej i go sprzedać gdzieś za granicę tym samym doprowadzając do zubożenia polskich kolekcji. Niestety grupa ta jest nie mała i dysponuje środkami finansowymi i technicznymi jakich nam czasem brakuje. Takich ludzi należy tępić bo szkodzą współpracy między archeologami a eksploratorami.

Mamy w kraju także prywatne muzea do których mogłyby trafić takie eksponaty. Warto tworzyć prywatne muzea, szkoda, że nie wszyscy to rozumieją - zarówno urzędnicy, archeolodzy i poszukiwacze. Czarne owce w obu środowiskach działające cytując Cumę z "Vinci" Juliusza Machulskiego: "Mają swoje prywatne kapliczki ...".

Oby jak najwięcej było ludzi rozumiejących znaczenie kontekstu zabytku i chcących wzajemnego porozumienia. W przypadku stanowisk z II wojny światowej dla wydarzeń dziejących się na jakimś terenie wykonanie planów gdzie były dane przedmioty: uzbrojenie jego elementy itp. ma niebagatelne znaczenie do odczytywania historii najnowszej np. potyczek oddziałów partyzanckich z okupantem czy walk z kampanii wrześniowej czy śledztw prowadzonych przez IPN w sprawie zbrodni przeciwko narodowi polskiemu.

Pozdrawiam Mati, tak trzymaj!!! Cool
_________________
co możesz zrobić jutro lepiej zrób dzisiaj
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość MSN Messenger
Mati



Dołączył: 26 Wrz 2011
Posty: 3

PostWysłany: 18 Sty 2012, 22:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W tamtym roku znalazłem kilka skupisk skorup ceramicznych. Powiadomiłem archeologów. Skorupki dokładnie zebrałem z powierzchni ziemi. Zrobiłem to w porozumieniu z archeologami. Może w tym roku coś się ruszy w sprawie potencjalnych osad. Dwie z nich to wczesnośredniowieczne mogą być na podstawie datowania ceramiki. Zebrałem te skorupki tylko po to, aby ich nie znalazł ktoś ryjący bez opamiętania w ziemi. Nikomu o tych lokalizacjach nie mówię, choć korci mnie bardzo, aby się pochwalić. To chora sytuacja do której rzeczywistość doprowadziła. Zaglądam tam co i raz, by sprawdzić, czy ktoś dołów nie pokopał. Pies ogrodnika ze mnie - sam nie wezmę i nikomu dać nie chcę...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
A.Kiton



Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 207
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 21 Maj 2012, 9:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Deklaracja polskiego środowiska archeologicznego w sprawie dewastacji stanowisk archeologicznych przez osoby posługujące się wykrywaczami metali.
Dalsze informacje na stronie:
http://archeowiesci.pl/2012/05/19/archeolodzy-o-propozycjach-zmian-w-prawie-o-ochronie-zabytkow/

-----------------------------------
http://www.nihilum.republika.pl/index.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mors



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 2

PostWysłany: 12 Lut 2014, 14:30    Temat postu: Odgrzewanie kotleta Odpowiedz z cytatem

Dodam coś od siebie.

Na początek nie uchylę rąbka tajemnicy, po której stronie barykady stoję. Proponuję użyć inteligencji - o ile kogoś to interesuje.

Postaram się, zamiast wypowiadać swoje zdanie - podsumowanie kilkuletniej "dyskusji" Very Happy

1. Temat zgromadził najwięcej emocji, postów oraz wyświetleń.
Wniosek: temat jest ważki i powinien zostać w jakiś sposób rozwiązany

2. Pokazał w pigułce dość skondensowanej na jakim poziomie jesteśmy.
Ocena:
- większość z nas uważa, że MA RACJĘ!!!
- testosteron bucha z większości wypowiedzi (oprócz damskich) Very Happy
- nie słuchamy co przeciwnik powiedział
- jeśli na argument interlokutora nie mamy sensownej odpowiedzi to używamy koronnego kontrargumentu - "a u was biją murzynów"
- Polacy jak żaden inny naród na świecie ZNAJĄ SIĘ NA WSZYSTKIM, a jak ktoś się ze mną nie zgadza - jest złodziejem, głupcem, agentem, zdrajcą... itp.
- poziom frustracji większości niestety kwalifikuje się do intensywnej opieki medycznej
- ten rodzaj dyskusji przypomina bardziej ustawkę kibiców (kiboli?) niż dyskusję merytoryczną, w której strona "archeologistów" przynajmniej teoretycznie (studenci) powinna mieć podstawy maturalne i/lub niepełne wyższe, a "detektorystów" - statystycznie wg wykształcenia w RP (200 tysięcy to już reprezentatywna próbka)

3. Życie nie jest czarno-białe, ale w odcieniach (szarości lub barwnych - do wyboru) i czasami łatwo wylać zabytek z kąpielą

4. Nieprawdą jest, że archeologiści są z założenia dobrzy, a detektoryści to złodzieje, niszczyciele dóbr narodowych. Jak również nieprawdziwa jest teza odwrotna.

5. Podział na
- archeologistów zawodowych
- detektorystów amatorów
- hieny i rabusie
Jest podziałem na tyle mało precyzyjnym, że nie wnoszącym nic istotnego do meritum sprawy.

Proponuję prostszy podział: na MĄDRYCH i GŁUPICH.

Do tej pierwszej grupy zaliczam tych którzy uważają że:
- dobro narodowe jest NAJWAŻNIEJSZE
- nie jest najlepiej, ale może być lepiej niż jest
- bez względu na osobiste uprzedzenia jeśli się dogadamy zrobimy więcej i lepiej
- prawo nie jest doskonale z założenia i warto je poprawiać jeśli się nie sprawdza
- mogą się mylić i warto słuchać innych
- warto szanować innych ludzi nawet jeśli się nie zgadzają z moim zdaniem
- świętym zostaje się dopiero po śmierci... i to nie zawsze
- błądzić jest rzeczą ludzką, a głupców trwać w błędzie
- tylko krowa nie zmienia zdania
- stereotypy są domeną tej drugiej grupy
- używanie tzw. Wielkich Kwantyfikatorów (wszyscy, zawsze, wszędzie, nigdy...) nie świadczy o inteligencji... a wprost przeciwnie

Grupa druga:
- wszyscy pozostali

A teraz chciałbym podać kilka prawd, o których warto wiedzieć podczas dyskusji:

- wnioskowanie na podstawie jednego (kilku) przykładów może prowadzić do błędnych wyników.

- tzw. "Burza mózgów" często prowadzi do uzyskania dużo lepszych rezultatów niż myślenie pojedyncze (bez względu jakie mniemanie mamy o sobie) - warto poguglać o tej niezłej technice

Kamyczek do ogródka archeologistów:
Jeśli Prawo jest tak święte i należy je tak dokładnie przestrzegać, a w demokracji prawo stanowi WIĘKSZOŚĆ - to kogo jest więcej? Archeologistów czy Detektorystów?

Kamyczek do ogródka detektorystów:
jeśli jesteście hobbystami, amatorami (miłośnikami) i w swoich działaniach tak mocno podkreślacie bezinteresowność swoich poszukiwań to skąd te liczne postulaty o konieczności ODKUPIENIA znalezisk przez Państwo po cenie RYNKOWEJ. Ewentualnie skłonni jesteście stargować do 80% - łaskawcy Very Happy

PODSUMOWANIE:
ZAWSZE MOŻNA SIĘ DOGADAĆ - TRZEBA TYLKO CHCIEĆ I ROBIĆ TO MĄDRZE.
Życzę WSZYSTKIM - zarówno archeologistom jak i detektorystom licznych sukcesów na polu aktywności zawodowej i amatorskiej... pod warunkiem, że przynosi to POŻYTEK KULTURZE NARODOWEJ Smile
_________________
nieznaleziony przedmiot świadczący o naszej historii czy kulturze... prędzej czy później ulegnie zniszczeniu, ale za to zgodnie z prawem

prawo można zmieniać... to nie jest przestępstwo
głupotą jest trwać przy głupim prawie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
termit



Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 18
Skąd: Wrocław / Ostrów

PostWysłany: 05 Mar 2014, 1:58    Temat postu: Archeolodzy vs poszukiwacze Odpowiedz z cytatem

Witam!
Po dłuższej niebytności. Temat odżył. Zgodzę się w większej części z przedmówcą - Mr. Green przedpisarzem. Prawo trzeba zmienić bo są błędy jest niespójne i nieprecyzyjne. Co do tego, że większość ma rację to się nie zgodzę bo nie zawsze tak jest, bo można w ten sposób przegłosować, że 2 + 2 = 5 lub że wolno zabijać innych ludzi bo mają inny kolor skóry co jak wiem już niestety miało miejsce w historii Crying or Very sad . Trzeba zachować zdrowy rozsądek, a można prowadzić poszukiwania legalnie - właśnie w ubiegłym roku współuczestniczyłem w tworzeniu nowego stowarzyszenia pasjonatów eksploracji. Po długiiich procedurach w KRS pod koniec listopada ubiegłego roku zostaliśmy zarejestrowani i w tym roku ruszamy z pracami będziemy legalnie poszukiwać, eksplorować opuszczone bunkry i dokumentować zabytki militarne Very Happy. Razem można zrobić coś dobrego Cool a pojedynczy poszukiwacz może coś zepsuć i narobić szkody nie tylko zabytkom archeologicznym ale też dobrym eksploratorom Embarassed . Jako przykład, że można dobrze działać, mieć frajdę z poszukiwań na legalu i mieć dobre relacje relacje z archeologami niech posłuży Stowarzyszenie Poszukiwaczy Śladów Historii http://www.sakwa.org/. A jak ktoś niechce działać legalnie to należy powiedzieć mu dał sobie spokój, a jak nie to niech zajmie się nim wymiar sprawiedliwości.
Pozdrawiam wszystkich pasjonatów eksploracji i tych amatorskich i z archeologii. Pełnych baterii w wykrywaczu, mocy w pędzlu i delikatności w szpadlu życzę Smile.

Termit
_________________
co możesz zrobić jutro lepiej zrób dzisiaj
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość MSN Messenger
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archeolodzy.org Strona Główna -> Varia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16
Strona 16 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Powered by phpBB, map.
Archeolodzy.org © 2006-2016
Archeolodzy.org - forum miłośników archeologii.
Słowa kluczowe: archeologia, archeologia polski, archeologia powszechna, archeolodzy, forum archeologiczne, usługi archeologiczne, nadzór archeologiczny, archeo, wykopaliska, praca dla archeologów, praca, nadzory archeologiczne, pracownik techniczny, rysownik, epoka żelaza, epoka brązu, okres latenski, paleolit, mezolit, neolit.