Drodzy Forumowicze,

w tym roku mija 10 lat funkcjonowania forum. Późną wiosną 2005 r. pojawiła się inicjatywa i jej pierwszy, prowizoryczny silnik. Kilka miesięcy później była już nowa domena, serwer, system, grafika, pierwsi użytkowcy, którzy założyli konta i napisali wiadomości. 10 lat to dużo i mało. W skali czasu jaką zwykle operujemy jako archeolodzy to bardzo niewiele. Jeśli jednak uświadomimy sobie, że pierwsze polskie portale internetowe powstały w 1995 roku, można powiedzieć, że połowa tej epoki jest także nasza.

Podsumowując ten okres, bo przecież każda rocznica to czas podsumowań, trzeba zaznaczyć, że zaczynaliśmy jako studenci, w niewielkiej grupie, nieświadomi pojawiających się po drodze trudności, zarówno technicznych, jak i tych życiowych na naszej zawodowej drodze. Obecnie jesteśmy w innym miejscu, z inną wiedzą, umiejętnościami, skupiając uwagę na innej problematyce. Przez ten czas zawsze cieszyły nas wszelkie drobne sukcesy. Forum, wśród archeologów, studentów i sympatyków, dość szybko stało się dynamiczną i rozpoznawalną platformą wymiany informacji. Jako Archeolodzy.org patronowaliśmy kilkunastu mniejszym i większym wydarzeniom wspierając je promocją, miejscem serwerowym czy skromnym banerem na głównej stronie. Forum to jednak przede wszystkim Wy! Serdecznie dziękujemy za wszystkie dyskusje, zarówno te bardzo merytoryczne, zawierające wiele mądrych uwag, praktycznych informacji i odnośników, jak i te emocjonalne w tematach budzących większe kontrowersje.

Przed nami nowy etap. Uznaliśmy, że 10 lat to dobry moment zmianę. Nadchodzi dla nas czas intensywnej pracy nad nową formułą, która zastąpi dotychczasową działalność strony. W najbliższych tygodniach forum zostanie zamknięte, zniknie również dostęp do zawartych treści. Z dużą dozą optymizmu patrzymy w przyszłość, prosimy więc - nie usuwajcie odnośnika do Archeolodzy.org ze swoich zakładek.

Serdecznie dziękujemy za te wspólne 10 lat, życząc Wam pomyślności, spełnienia zawodowego i wielu wspaniałych odkryć. Wierzymy, że to nie koniec naszej wspólnej przygody z archeologią.

Archeolodzy.org

Archeolodzy vs poszukiwacze
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 14, 15, 16  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archeolodzy.org Strona Główna -> Varia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JacekW



Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 11

PostWysłany: 20 Lip 2008, 16:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam
Czytam tą dyskusję i czuję zażenowanie.
Z jednej strony niedouczeni archeolodzy a z drugiej równierz niedouczony poszukiwacz. Jednym słowem przekrój miernoty polskiej.
Archeolodzy zapominają jak wygladały początki tej nauki i ile złego uczynili niszczac i rabując /bliski wschód/ Poszukiwacze zaś nie mogą zrozumieć jak płytka jest granica pomiędzy hobby a rabunkiem.
Osobiście byłem świadkiem gdzie z hałdy ziemi usypanej przez archeologów podczas wykopalisk przy pomocy szpachelki, pędzelka i sita współpracujący poszukiwacze wyjmowali setki przeoczonych artefaktów wielkości np podkowy Smile ale tez i fibule, szpile, bransolety i monety.
Po stwierdzeniu takiego faktu powstała idea przeczesania wszystkich takich hałd w celu uratowania tego o czym "zapomnieli" archeolodzy.
Efektem tego było rozwiązanie działu archeologii przestepczej organizacji KOBiDZ a sam pomysł nazwano patologią. Czyzby archeolodzy bali się iz wyjdzie na jaw ich dyletanctwo ?
Po podjęciu współpracy poszukiwaczy z KOBiDZem podczas kilku akcji ratowniczych uratowano przed rabusiami kilka tysięcy artefaktów tj potężna ilość monet celtyckich i innych przedmiotów z tego okresu.
Podczas tych prac zachowany był kontekst jak i planigrafia /uprzedzę bzdurne zarzuty/ Archeolodzy niestety nie chca przyjąc do siebie faktu iż nie da się uciec od społecznego zaangazowania w przygodę jaką jest poszukiwanie "skarbów" i zamiast cywilizowac to środowisko współpracując z nim korzystając z zapału i umiejętności dla dobra równiez swojego jak i nauki wola drukowac takie gnioty jak te wypociny na stronie KOBiDZu. Tak jest po prostu łatwiej i sumienie ma się czyste.
Nieróbstwo, dyletanctwo i miernota to powinno wisiec nad wejsciem do KOBiDZu.
Osobiście mam w głebokim powazaniu ten grajdołek i wyruszam z wykrywaczem na Bliski Wschód tropiąc starożytności o których zapewne przeczytacie w branżowych pismach w niedługim czasie.
Jadę w grupie światłych archeologów sam jako poszukiwacz skarbów.
Wy dalej ujadajcie na siebie z obu stron.
JacekW
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tadek109



Dołączył: 20 Lip 2008
Posty: 1

PostWysłany: 21 Lip 2008, 0:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

JacekW napisał(a):
Witam
Czytam tą dyskusję i czuję zażenowanie.
Z jednej strony niedouczeni archeolodzy a z drugiej równierz niedouczony poszukiwacz. Jednym słowem przekrój miernoty polskiej.
Archeolodzy zapominają jak wygladały początki tej nauki i ile złego uczynili niszczac i rabując /bliski wschód/ Poszukiwacze zaś nie mogą zrozumieć jak płytka jest granica pomiędzy hobby a rabunkiem.
Osobiście byłem świadkiem gdzie z hałdy ziemi usypanej przez archeologów podczas wykopalisk przy pomocy szpachelki, pędzelka i sita współpracujący poszukiwacze wyjmowali setki przeoczonych artefaktów wielkości np podkowy Smile ale tez i fibule, szpile, bransolety i monety.
Po stwierdzeniu takiego faktu powstała idea przeczesania wszystkich takich hałd w celu uratowania tego o czym "zapomnieli" archeolodzy.
Efektem tego było rozwiązanie działu archeologii przestepczej organizacji KOBiDZ a sam pomysł nazwano patologią. Czyzby archeolodzy bali się iz wyjdzie na jaw ich dyletanctwo ?
Po podjęciu współpracy poszukiwaczy z KOBiDZem podczas kilku akcji ratowniczych uratowano przed rabusiami kilka tysięcy artefaktów tj potężna ilość monet celtyckich i innych przedmiotów z tego okresu.
Podczas tych prac zachowany był kontekst jak i planigrafia /uprzedzę bzdurne zarzuty/ Archeolodzy niestety nie chca przyjąc do siebie faktu iż nie da się uciec od społecznego zaangazowania w przygodę jaką jest poszukiwanie "skarbów" i zamiast cywilizowac to środowisko współpracując z nim korzystając z zapału i umiejętności dla dobra równiez swojego jak i nauki wola drukowac takie gnioty jak te wypociny na stronie KOBiDZu. Tak jest po prostu łatwiej i sumienie ma się czyste.
Nieróbstwo, dyletanctwo i miernota to powinno wisiec nad wejsciem do KOBiDZu.
Osobiście mam w głebokim powazaniu ten grajdołek i wyruszam z wykrywaczem na Bliski Wschód tropiąc starożytności o których zapewne przeczytacie w branżowych pismach w niedługim czasie.
Jadę w grupie światłych archeologów sam jako poszukiwacz skarbów.
Wy dalej ujadajcie na siebie z obu stron.
JacekW

Właśnie po takiej współpracy co niektórzy nie mogą do siebie dojść
na innych forach .(jak to było możliwe)
Moze stysz się wypowie on to najlepiej wie Razz
Właśnie jak w powiedzeniu zgoda buduje niezgoda rujnuje.
Oby więcej takich akcji było i bez wiedzy pewnego pokroju archeologów.
I to zostanie u nas w Polsce!!!!!!!!!!!!!!!!!!A co niktórzy nadal niech marzą o konfiskacie legalizacji a życie leci dalej a reformować się nie chce!!!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stysz



Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 56

PostWysłany: 21 Lip 2008, 11:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poszukiwacze nie mają zamiaru przyjąć do wiadomości pewnych oczywistych dla większości zasad. Wydaje im się także, że archeolodzy to także tacy poszukiwacze – tylko z papierami i że celem archeologii jest rozkopywanie stanowisk archeologicznych. Nie pojmują, czemu to jakieś stanowisko może być badana nieprzerwanie przez 20 lat.

W takiej sytuacji trudno o płaszczyznę do rozmowy o czymkolwiek. Dlatego tez zresztą przestałem o tym dyskutować, ważniejsze są w archeologii sprawy do dyskusji.

KOBiDZ przejął w zakresie archeologii działania skompromitowanej korupcją i rozwiązanej OODAy, niestety kierownictwo KOBiDZ było obsadzone politycznie (PiS) a nie merytorycznie. Czego smutnym rezultatem jest obecny stan prac nad zmianą prawa dotyczącego finansowania badań inwestorskich – inwestorskich zgrozo. KOBiDZ skoncentrował się nad podziałem środków MK oraz różnymi nie do końca przemyślanymi akcjami – których osobiście byłem przeciwnikiem od samego początku.

Wynik tego wszystkiego jest taki, że obecnie archeologia przy MK nie posiada żadnego departamentu czy też działu, zajmującego się jej sprawami. Tyle że to nie poszukiwacze byli powodem rozwiązania działu archeologia w KOBiDZ, a raczej zwyczajnie nieprzydatność tego działu. Bo niby, czym on się zajmował? Stanowił kolejną finansowaną z kasy państwa instytucję prowadzącą badania archeologiczne – i tyle. Konkurował na rynku badań archeologicznych o dotacje oraz środki na ratownicze badania archeologiczne z muzeami, uniwersytetami, firmami prywatnymi. Po co utrzymywać z budżetu Ministerstwa Kultury takie coś? Coś, co chciało jeszcze kasować środki będące w dyspozycji WKZ na własne badania – to była dodatkowa konkurencja na rynku.

Kolejna ekipa dorwała się do władzy i chciała tworzyć własne struktury kwazi-państwowej instytucji archeologicznej, zapominając, że powodem rozwiązania OODAy było właśnie to, że była ona czymś takim, działając w ramach prawa poza państwową kontrolą. Oceniając z perspektywy czasu. OODA była skorumpowana jednak do takiego zaniedbania pilnych zmian w prawie na pewno by nie dopuściła. KOBiDZ – dopuścił. Zatem i nad czym też płakać nie ma – na pewno nie nad działem archeologii.

A poszukiwacze najważniejsi nie są, bo są sprawy pilniejsze do uregulowania.
Zwłaszcza przy zmagającej się kontroli handlu zabytkami i rosnącej wykrywalności przestępstw przeciw zabytkom archeologicznym – problem ten może poczekać. Do czasu zapowiadanej (do nie wiadomo, kiedy) reformy WKZ.

Gdy WKZ zaczną normalnie działać jako instytucje podległe pod MK (po reformie), można się będzie zacząć zastanawiać nad funkcjonowaniem w ramach prawa poszukiwaczy. Inaczej mogłoby to oznaczać tworzenie zapisów martwego prawa, którego egzekwowanie spadłoby na ledwo wiążące koniec z końcem WKZty.

Najpierw reforma służb ochrony zabytków a dopiero następnie poszukiwacze.
Czy mam jakąś radę dla poszukiwaczy?

Niech się z dala trzymają od stanowisk i zabytków archeologicznych. Bo z wandalami i przestępcami nikt nigdy rozmawiać nie będzie.

Bo jak dlakogoś zniszczenie spychaczem zabytkowej kamienicy, czy też badanego od 20 lat stanowiska archeologicznego to nic złego, to niech spada.
_________________
"Badania archeologiczne są pozbawione cech naukowości sensu stricte wówczas, kiedy ogranicza się je do formalnego porządkowania w czasie i przestrzeni faktów archeologicznych, poznanych w nawarstwieniach kulturowych."

W. Hołubowicz, 1959
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
JacekW



Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 11

PostWysłany: 21 Lip 2008, 17:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Poszukiwacze nie mają zamiaru przyjąć do wiadomości pewnych oczywistych dla większości zasad. Wydaje im się także, że archeolodzy to także tacy poszukiwacze – tylko z papierami i że celem archeologii jest rozkopywanie stanowisk archeologicznych. Nie pojmują, czemu to jakieś stanowisko może być badana nieprzerwanie przez 20 lat.


Stysz widze że aspirujesz na wieszcza Smile
A jakoś nie widziałem Cię na UW IA jako uczestnika w dyskusjach podczas ostatnich konferencji dotyczących współpracy obu środowisk.
A szkoda bo byli tam przedstawiciele z wielu krajów jak również profesorowie z polskich uczelni. Poszerzył byś może troszkę swoje horyzonty myślowe i nie rzucał w dyskusji takich bzdetów.
Analizę KOBiDZu i OODA jak i też cele działalności tych instytucji, nakreślone przez Ciebie należy wpisac do kanonu szlagierów politycznych partii bliźniaków jak i samoobrony Endriu Leppera.
Ale nic straconego gdyż na jesieni organizowana bedzie kolejna konferencja z tego cyklu podsumowująca obecny sezon.
Jej zadaniem, jak i poprzedniej, będzie wypracowanie materiałów własnie do MK które to posłużą przy redagowaniu nowej ustawy.
Na wyżej wspomnianej konferencji będzie dostępna publikacja zawierająca wszystkie referaty z ostatnich konferencji.
Jak zapoznasz się z tymi materiałami to dopiero zacznij zabierac głos w dyskusji.
Dziwnym trafem omijasz równierz temat hałd po 20 letnich Smile wykopaliskach - czyli co archeologom między palcami przecieka.
Na wiosne zreszta szykuje sie spora wystawa na ten własnie temat.
Dla ciebie byc może poszukiwacze nie są zbyt ważni Smile ale dla nas sa najważniejsi i z tego wynika nasza aktywność min na takich konferencjach. Wy jak zwykle coś prześpicie.
Na zakończenie - o płaszczyźnie porozumienia:
Na szczęście istnieje ona na poziomie dla ciebie niedostępnym Smile

Ps. Na wszystkich wspólnych akcjach typu: Mrągowo, Truso, Nowa Cerekiew, Iława, Włodawa, Wormontowice, Kalisz jak i warsztatach ze studentami i doktorami archeologii poszerzyliśmy w Waszym środowisku liczbę naszych zwolenników. Wielu z nich zaprasza nas juz systematycznie na prowadzone przez siebie badania.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wujek Dobra Rada



Dołączył: 22 Lip 2008
Posty: 1
Skąd: PL,GB

PostWysłany: 22 Lip 2008, 9:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

JacekW napisał(a):

Z jednej strony niedouczeni archeolodzy a z drugiej również niedouczony poszukiwacz. Jednym słowem przekrój miernoty polskiej.


a tutaj proszę słynny Jacek W, poszukiwacz znany jako FDJ z forum poszukiwanieskarbow.com

Specjalista od wszystkiego włącznie z rejsami żaglówka i przekopywaniem grobów pierwszowojennych w Bieszczadach.....inicjator wielu spędów poszukiwaczy w Beskidach, politycznie zaangażowany pasjonat, którego jedynym celem jest wykopywanie artefaktów i dokopywanie archeologom.
Ostatnio poprawiający swój wizerunek poprzez udział w szemranych poszukiwaniach krytykowanych przez środowisko archeologiczne jakich wiemy...
cóż to panie Jacku były problemy z dostaniem sie na studia archeologiczne???
Stad te kompleksiki???
Może znowu będzie Pan potrzebował ludzi do odsnie3żania dachu??? I tutaj zamieści Pan ogłoszenie??
Na naukę nie jest za późno, może warto rozpocząć jeszcze jakiś proces kształcenia??"?
Jak widzimy wszyscy nawet opis na FPS Pan zmienił już nie pisze Pan jakim wykrywaczem kopie, ba ze w ogóle Pan używa wykrywacza - troszkę sie przestraszyliśmy???
A na Bliskim Wschodzie to oficjalna ekspedycja?? Nie słyszałem żeby łatwo było uzyskać pozwolenie na poszukiwania z wykrywaczem, ale to zapewne kwestia bakszyszu, prawda???
uważam ze poszukiwacze w wielkiej swojej masie są ok, warto by było rozpocząć z nimi współpracę, z wyjątkami właśnie takimi jak Pan JacekW. Do zobaczenia w Polsce Panie jacku już wkrótce, może będziemy mieli okazję się spotkać i porozmawiać.

//Proszę o nie podawanie personaliów innych użytkowników bez ich zgody. Pamiętajmy też że celem tej dyskusji nie jest obrażanie innych.
//Michał
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
JacekW



Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 11

PostWysłany: 22 Lip 2008, 11:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oczywiście łatwo pisać bzdury zasłaniając się pseudonimem.
Aby jednak otworzyc buźkę w tym tonie należy miec trochę ikry i odwagi cywilnej przedstawiając się z imienia i nazwiska.
Nie wierze by WDR było na to stać bo najzwyczajniej w świecie kłamie i ujawniając sie musiałby odszczekać to co tu imputuje Smile
Wtrącając informacje prawdziwe w nieprawdziwe chcesz uwiarygodnic te bzdury? Jeżeli akcję ratowania cmentarzy pierwszowojennych porównywac do ich rabowania to radzę się wybrac do specjalisty.
GB w podpisie sugeruje mi kim jesteś i jeżeli sie nie mylę to właśnie ty zamieszczałes ogłoszenia na forach o wspólnych wyprawach poszukiwawczych "na celtów"
Akcja odsnieżania - dziękuję że o niej wspominasz bo nie wiem jak jest z reklamą na tym forum ale rzeczywiście jeżeli ktos chce sobie dorobić ok 200zł dziennie w zimie to zapraszam serdecznie.
Politycznie zaangażowany pasjonat ? no z tej strony siebie jeszcze nie poznałem ale może pomysł warty jest przemyslenia.
Moim jedynym celem jest jak to okresliłeś : wykopywanie artefaktów i dokopywanie archeologom . Oczywiście dlatego własnie archeolodzy zapraszają mnie na organizowane przez siebie konferencje w charakterze prelegenta jak i tez wykopaliska Smile
Szemrane poszukiwania ? - serdecznie współczuję zawiści i kompleksów.
Opis na FPS zmieniłem bo zostałem nominowany do moderowania działem detektory i jako taki powinienem być bezstronny w przeciwieństwie do mojego nieudanego poprzednika dlatego nie chcę reklamować nawet w swym opisie żadnej marki. Ależ spostrzegawczość i dociekliwość gratulujęSmile
Otóż z tym pozwoleniem to jest tak: Tak bardzo rozkopywałem groby w bieszczadach, kopałem artefakty, dokopywałem archeologom że ci mając mnie dosyć zaproponowali mi taką ekspedycję uzyskując dla mnie niezbędne zezwolenia Smile
Na naukę nie jest za późno nigdy to prawda i dlatego uczę studentów, archeologów, doktorów archeologii jak posługiwać się np. wykrywaczem a i oni przekazują mi wiele ze swojej wiedzy.

Cytat:
Do zobaczenia w Polsce Panie jacku już wkrótce, może będziemy mieli okazję się spotkać i porozmawiać.


Obawiam się że nie starczy Ci odwagi cywilnej bo będę domagał się satysfakcji za łgarstwa zamieszczone powyżej.

Ps. W pierwszej swojej wypowiedzi, w tym temacie, za bardzo uogólniłem środowisko wypowiadających się tu archeologów za co przepraszam.
Co do ich części podtrzymuję je zdecydowanie.

JacekW.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Guziec



Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 4

PostWysłany: 24 Lip 2008, 13:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam wszystkich!

Poczytałem trochę... Smile
...No i nie bardzo mogę się doszukać prostej odpowiedzi na kilka prostych pytań (pomijając wykładnię prawa etc.):

Gdzie na 30cm można znaleźć >>KONTEKST<< na głęboko oranym co rok polu?

Gdzie można znaleźć aktualne, jawne, niezakodowane informacje o stanowiskach archeologicznych (żeby je omijać) lub terenach na których takie stanowiska potencjalnie mogą powstać (lub nigdy nie powstaną, lub w końcu terenach już przez archeo przebadanych)?

Pozdrawiam,

Guziec
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Raginis



Dołączył: 25 Lip 2008
Posty: 1

PostWysłany: 25 Lip 2008, 21:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To jest archeologia martwa... nie próbują nas nią zainteresować, ile badań ile wykopów archeolodzy robili w waszych miastach i co z nich macie ? Gdzie te artefakty się podziały wyłowione z waszego miasta ? leża w magazynach ? leżą na wystawach w Warszawie Krakowie ? Ile u was w mieście było wystaw archeologów ? Co zwykłego człowieka obchodzi garnek leżący w ziemi, kto nauczył nas szacunku do starych plemion do tych rzeczy w ziemi do tych kości ? Po co archeologom poszukiwacze ? do czego im potrzebni ? Samych archeologów to w ogóle obchodzi ? ARCHEOLOGIA MARTWA nie ma nic wspólnego z człowiekiem, oni w ogóle wiedzą po co kopią ? Oni w ogóle sobie nie zdają z tego sprawy że kopią dla nas !!!
NIe pokazują nam nic, wydają drogie durne książki mądre z ich punktu widzenia, które nie są w stanie zaiteresować żadnego żyjącego człowieka...

Mają szanse zdobyć front pomocy w ratowaniu artefaktów... zainteresować historią szerszą rzeszę ludzi,,, i co robią ? nie przebijecie się przez ten blok z betonu nie da RADY !!!
iLE JUŻ WASZYCH PRÓB SPEŁZŁO NA NICZYM. ile już lat bijecie głowami w ten beton niczym z piosenek Pink Floyd ? Dlaczego archeolodzy nie chcą was dopuscic do poszukiwań, idzcie w samych gatkach jeśli was posądzają o to że okradacie stanowiska, idzcie w gatkach, pozwolą wam ? NIE ! Dlaczego ? bo to stary komunistyczny beton martwy od środka na zewnątrz dający jako takie znaki życia, nie ma szans na to aby pokazali ludziom te znaleziska pozwolili powąchać tej historii, dotknąć garnka leżącego 2000 lat w ziemi, kopią ale nie wiedzą po co kopią.. nikt im nie powiedział... myślą że jesli wydadzą jedną książke uratują nas wszystkich, a gdy książka się spali w czasie wojny nic nie zostanie bo nie nauczyli was szacunku do tych rzeczy, bo czy ich to w ogóle obchodzi ? Po co archeolodzy w ogóle są ? Czyż w którejś z waszych szkół widzieliście kiedyś archeologa ? TAK oczywiście na studiach archeologicznych hah,,, bijcie głowami w martwą archeologie bijcie aż pęknie I SIĘ pokruszy na miliony kawałków...

TAK DROSZY ARCHEOLODZY TO WY JESTEŚCIE DLA NAS DLA NARODU NIE ODWROTNIE.. PRZYJDZIE CZAS GDY TO ZROZUMIECIE...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ania02101



Dołączył: 01 Lis 2007
Posty: 40

PostWysłany: 27 Lip 2008, 18:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Do RAGINIS- mówisz że archeolodzy nie próbują nas zaiteresować ową dziedziną nauki jaką się zajmują? I tu jesteś w błędzie. Na początku powiem że nie jestem archeologiem ani studentką archeologii. W moim mieście i okolicy wykopaliska są prowadzone już od XIX wieku. Co roku przyjeżdżają uniwersytety i kopią. Zaczynając od UWr który jest najbliżej po URz, UW i UJ. Mimo że wiele artefaktów zostało zawiezionych na uniwerystety to jest duża częśc owych znalezisk u mnie w miejscowości i w okolicznych muzeach szkołach. W mojej byłej szkole została utworzona tzw. izba pamięci w której zostały złożone artefakty. Co roku też przywożone są znaleziska na wystawy. Dzięki takim rzeczą pogłebiam swoją wiedzę nt. archeologii. Może i archeolodzy nie są za poszukiwaniami na własną rękę ale większość z nich naparwdę jest w porządku. Mile widziani są pomocnicy na wykopaliskach i co wtedy?Pozwalają kopać i szukać artefaktów. Nie mówą nie ruszaj bo to przeznaczone tylko dla archeologów! Sama w tym roku byłam na powierzchniówkach i wykopach i przed mną jeszcze jedno stanowisko które będę kopać z archeologami. A tak nawiasem mówiąc wolę kopać nimi i czegoś się nauczyć, pogłębić swoją wiedzę niż kopać na włąsną rękę i niszczyć ŚWIADOMIE NISZCZYĆ to co zostało zachowane przez tysiące lat!

Tak archeolodzy są dla nas ale ktoś tu albo jest "ślepy" na to co się dzieje albo ma jakiś uraz do archeologów. A skoro nie widziałeś nigdy w swojej szkole archeologa to trzeba się przejśc np. do muzeum. Lub też troszkę poszukać. Ale nie każdemu się chce. Niektórzy wolą narzekać niż ruszyć się i coś zrobić...
_________________
ania
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Guziec



Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 4

PostWysłany: 29 Lip 2008, 0:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No to jak jest z tym magicznym "kontekstem" i z tym info nt stanowisk???
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ania02101



Dołączył: 01 Lis 2007
Posty: 40

PostWysłany: 30 Lip 2008, 10:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak jest z kontekstem? W dzisiejszych czasach nie liczą się "suche zabytki". Jak to jeden z archeologów powiedział- ważniejsze nieraz jest miejsce znalezienia niż samo znalezisko. Co do informacji na temat stanowisk- hmm ja w swojej okolicy znam każde stanowisko i nie było problemu z jego odnalezieniem lub też inf. do niego. No cóż wystarczy muzeum, uniwersytet albo mili ludzie którzy są chętni by pomóc Smile
_________________
ania
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Guziec



Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 4

PostWysłany: 31 Lip 2008, 23:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ania02101 napisał(a):
Jak jest z kontekstem? W dzisiejszych czasach nie liczą się "suche zabytki". Jak to jeden z archeologów powiedział- ważniejsze nieraz jest miejsce znalezienia niż samo znalezisko. Co do informacji na temat stanowisk- hmm ja w swojej okolicy znam każde stanowisko i nie było problemu z jego odnalezieniem lub też inf. do niego. No cóż wystarczy muzeum, uniwersytet albo mili ludzie którzy są chętni by pomóc Smile


Droga Aniu, nie chodziło mi o przedstawienie teorii wyjaśniającej znaczenie dla archeologów samego "kontekstu" tylko o możliwości doszukania się go na głęboko zaoranym polu. (???)
Co do stanowisk w Twojej okolicy: czy naprawdę Jesteś absolutnie pewna, że znasz je wszystkie, łącznie ze szczegółową lokalizacją ??? Smile ...Ja osobiście w to wątpię.
Oczywiście wydaje się, że "dla chcącego - nic trudnego" ale nie chodzi mi o informacje od kogoś zaprzyjaźnionego, czy info, które muszę na siłę od kogoś wyciagać lub specjalnie w tym celu jechać do muzeum czy uniwersytetu... Żyjemy w dobie internetu i chodzi mi o aktualne informacje online, które mogę zdobyć nie tracąc czasu i nie ruszając się z chałupy. ( i to nie takie g..., jakie udostępnia KOBiDZ dla użytkowników mających status gościa w e-archeo)

Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Guziec



Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 4

PostWysłany: 05 Sie 2008, 1:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Minął tydzień i śmiem twierdzić, że z kontekstu Smile oszałamiającej liczby wypowiedzi na temat magicznego >>kontekstu<< Smile na zaoranym głęboko polu (!!!) nic nie wynika. I chyba już się nie dowiem: ile tak naprawdę jest zawartości kontekstu w kontekście... Laughing

W kontekście Smile tego co napisałem - dla wszystkich, którzy zechcą cytować moje słowa wyrwane z kontekstu Smile polecam prześledzenie kontekstu Smile moich wcześniejszych wypowiedzi Smile Mam nadzieję, że po drodze nie zniszczyłem żadnego kontekstu na polu (!!!) wcześniejszych przemyśleń Smile za który to haniebny czyn mógłbym wedle litery "prawa" dostać jakiś §!

Pozdrawiam,

GUZIEC
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyroi



Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 3
Skąd: Sulejówek

PostWysłany: 05 Sie 2008, 22:25    Temat postu: Propozycja zmian prawnych: pismo do ministerstwa kultury Odpowiedz z cytatem

Panowie archeolodzy (Panie równieżSmile ), sytuacja jest trudna. Jakiś czas temu zaproponowałem temat zmian prawnych na forum odkrywca.pl Oczywiście rozumiem Wasze stanowisko. Trafia do mnie słowo KONTEKST. Mam świadomość, że zdażają się ludzie rozkopujący kurchany itd. Jednak poszukiwaczy będzie coraz więcej. Nie zmienicie tego. A trzeba być pragmatykiem i ustanowić takie prawo (kompromis), żeby Wasze środowisko i nasze było zadowolone.

Chodzi np. o karte poszukiwacza, a realne warunki wydawania pozwolenia przez WKZ (na razie to fikcja), w końcu o prawo pierwokupu przez muzea narodowe (jak w Anglii) po rynkowej cenie.

To sprawi, że zabytki, znaleziska nie będą tak masowo trafiały na czarny rynek, a tak jest teraz i Wasze negatywne stanowisko do poszukiwaczy tego nie zmieni. Zmienią to tylko zmiany, o których wspomniałem.

Co więcej, przecież sami wiecie, że archeolog po znalezieniu monety rzymskiej, znaleziska celtyckiego itp. nierzadko chowa to do kieseni i robi potem to samo co niejeden poszukiwacz. Więc nie róbcie z nas złych, a z siebie dobrych.

Na koniec napiszę, że jeden europoseł napisze niedługo do ministra Zdrojewskiego pismo sugerujące konkretne zmiany. Pracuję nad tym pismem. Więc jeśli Panowie chcecie mi pomóc, proszę o kontakt.

Mail: wyrostkiewicz@prawy.pl
GG 9954100
tel. 0 791114840
_________________
CWP!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Weteryna



Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 7

PostWysłany: 13 Sie 2008, 1:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podstawowy błąd w tej dyskusji to postawienie założenia MY - Oni.
W obecnej sytuacji rynku pracy archeologia musi zmienić przestarzałe metody. A tylko cywilizując obecną sytuację można osiągnąć satysfakcję całego środowiska.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archeolodzy.org Strona Główna -> Varia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 14, 15, 16  Następny
Strona 11 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Powered by phpBB, map.
Archeolodzy.org © 2006-2016
Archeolodzy.org - forum miłośników archeologii.
Słowa kluczowe: archeologia, archeologia polski, archeologia powszechna, archeolodzy, forum archeologiczne, usługi archeologiczne, nadzór archeologiczny, archeo, wykopaliska, praca dla archeologów, praca, nadzory archeologiczne, pracownik techniczny, rysownik, epoka żelaza, epoka brązu, okres latenski, paleolit, mezolit, neolit.