Drodzy Forumowicze,

w tym roku mija 10 lat funkcjonowania forum. Późną wiosną 2005 r. pojawiła się inicjatywa i jej pierwszy, prowizoryczny silnik. Kilka miesięcy później była już nowa domena, serwer, system, grafika, pierwsi użytkowcy, którzy założyli konta i napisali wiadomości. 10 lat to dużo i mało. W skali czasu jaką zwykle operujemy jako archeolodzy to bardzo niewiele. Jeśli jednak uświadomimy sobie, że pierwsze polskie portale internetowe powstały w 1995 roku, można powiedzieć, że połowa tej epoki jest także nasza.

Podsumowując ten okres, bo przecież każda rocznica to czas podsumowań, trzeba zaznaczyć, że zaczynaliśmy jako studenci, w niewielkiej grupie, nieświadomi pojawiających się po drodze trudności, zarówno technicznych, jak i tych życiowych na naszej zawodowej drodze. Obecnie jesteśmy w innym miejscu, z inną wiedzą, umiejętnościami, skupiając uwagę na innej problematyce. Przez ten czas zawsze cieszyły nas wszelkie drobne sukcesy. Forum, wśród archeologów, studentów i sympatyków, dość szybko stało się dynamiczną i rozpoznawalną platformą wymiany informacji. Jako Archeolodzy.org patronowaliśmy kilkunastu mniejszym i większym wydarzeniom wspierając je promocją, miejscem serwerowym czy skromnym banerem na głównej stronie. Forum to jednak przede wszystkim Wy! Serdecznie dziękujemy za wszystkie dyskusje, zarówno te bardzo merytoryczne, zawierające wiele mądrych uwag, praktycznych informacji i odnośników, jak i te emocjonalne w tematach budzących większe kontrowersje.

Przed nami nowy etap. Uznaliśmy, że 10 lat to dobry moment zmianę. Nadchodzi dla nas czas intensywnej pracy nad nową formułą, która zastąpi dotychczasową działalność strony. W najbliższych tygodniach forum zostanie zamknięte, zniknie również dostęp do zawartych treści. Z dużą dozą optymizmu patrzymy w przyszłość, prosimy więc - nie usuwajcie odnośnika do Archeolodzy.org ze swoich zakładek.

Serdecznie dziękujemy za te wspólne 10 lat, życząc Wam pomyślności, spełnienia zawodowego i wielu wspaniałych odkryć. Wierzymy, że to nie koniec naszej wspólnej przygody z archeologią.

Archeolodzy.org

Czy po sredniowieczu mozemy mowic o archeologii?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archeolodzy.org Strona Główna -> Nowożytność i współczesność
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Max
Administrator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 609
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 09 Gru 2006, 16:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Judym napisał(a):
mogę Cię zapewnić, że przez większość. Naprwdę Max, opór przed badaniem stanowisk nowożytnych (nie tylko militarnych) istnieje tylko wśród konserwatywnych archeologów, których jest niewielu. Trzeba natomiast powiedzieć uczciwie, że jest to stosunkowo nowy prąd. np Archeologia pól bitewnych rozwinęła się w Anglii dopiero w latach 90 XX wieku!


No ok. Zaznaczam ze ja nie mam jakis wielkich oporow. To juz moze bardzej kwestia mozliwosci. Jak sa chetni i znajda sie na to fundusze to oczywiscie lepiej przebadac teren, na ile to sie da, archeologiczne czy chociaz metodycznie.

Jednak moim zdaniem badanie XIX czy XX wieku to jedynie niewielkie uzupelnienie do danych zrodlowych ktorych jest sporo, i ktore w wiekszosci sa dosc szczegolowe. Do XX w. nawet mamy jeszcze relacje swiadkow. Ja oczekuje od archeologii skupienia sie nad badaniem stanowisk o ktorych wiemy relatywnie malo, i nasza wiedza w wiekszosci zalezy wynikow prac archeologicznych.
_________________
Dobrze wiedzieć: wstawianie obrazkow / linkowanie do Wikipedii / nasze banery.
Forum Archeolodzy.org wspiera inicjatywy promujące archeologię...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Judym
Moderator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 248
Skąd: Zgorzelec Świdnica Wrocław Kalisz

PostWysłany: 10 Gru 2006, 18:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zgadzam się z Tobą. Jednak należy umożliwić ludziom, którzy chcą się zajmować tymi zagadnieniami, prowadzenie prac. A czasu jest niewiele bo naprawdę te stanowiska są niszczone. Sam np słyszałeś, że w obecnej chwili nie ma śladów archeologicznych na średniowieczne osadnictwo Łodzi, bo nikt nie wierzył, że takie było. I całą warstwę kuturową szlag tafił pod czas kopania przy okazji różnych inwestycji. Niestety. Zresztą i nasza wiedza dotycząca współczesności też nie jest taka pewna jakby się wydawało. Np, w badaniach prowadzonych teraz na polu bitwy pod Pułtuskiem (epoka napoleońska Twisted Evil ) znaleziono kule karabinowe z bardzo dziwnymi sladami i nikt nie wie co to właściwie jest. Wiadomo, że to szczegół ale czy własnie nie o to chodzi? Dowiedzieć się jak najwięcej....
_________________
"Kiedy umysł śpi, budzą się potwory...."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
monika



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 7

PostWysłany: 08 Lut 2007, 18:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ARCHEOLOGIA NOWOZYTNA TO NIE TYLKO POLA BITEWNE CZY obozy zaglady to tez wieki od XV stulecia wzwyz.
Dla niektorych sredniowieczna archeologia konczy sie na 1250 roku!!!! co za bledne z zludne twierdzenia.
Wydaje mnie sie ze ARCHEOLOGIE HISTORYCZNA (taka jest nazwa archeologii nowozytnej)trzeba wiecej propagowac ale oczywiscie z umiarem
PRECZ Z WYKRYWACZAMI METALI wykorzystywanymi prez poszukiwaczy skarbow!!!

1. Argumenty, nie puste hasla.
2. NIE KRZYCZ. Naduzywasz CapsLock'a.
3. Nie pisz postow jeden pod drugim. Uzywaj opcji EDYTUJ.
Max
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
antos



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 2

PostWysłany: 11 Lut 2007, 18:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przedewszytkim zgadzam się z moniką! W archeologii istnieje taki termin jak Mediewista! Pozatym średniowiecze i nowożytność to archeologia historyczna!Największymi ośrodkami, gdzie kształci się ludzi w zakresie archeologii historycznej to Łódź i Toruń!!!!
Niedziwie sie Monice, że sie irytuje niektórymi wypowiedziami!
Pozatym najpierw trzeba zajrzeć do odpowiedniej literatury (ma sie rozumieć, że wypowjadający się mają podstawową elementarną wiedze z zakresu archeologii oraz odpowiednią praktyke).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
monika



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 7

PostWysłany: 11 Lut 2007, 18:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Judym napisał(a):
A czasu jest niewiele bo naprawdę te stanowiska są niszczone. Sam np słyszałeś, że w obecnej chwili nie ma śladów archeologicznych na średniowieczne osadnictwo Łodzi, bo nikt nie wierzył, że takie było. I całą warstwę kuturową szlag tafił pod czas kopania przy okazji różnych inwestycji

Zacznijmy od tego, że Łódź nieuległa zniszczeni w czasie ostatniej wojny!Związku z tym niedało sie prowadzić badań na taką skalę jak w Gdańsku, Warszawie etc.
W chwili obecnej badania były, są i będą, prowadzone np. (Manufaktura, Lotnisko Lublinek, Ikea - to te największe inwestycje). Do tego doliczyć trzeba inwestycje na mniejszą skale.
Uważam, że takim stwierdzeniem obrażasz łódzkich archeologów.
A i najważniejsze wiedza to nietylko "Archeologia Żywa"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Judym
Moderator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 248
Skąd: Zgorzelec Świdnica Wrocław Kalisz

PostWysłany: 25 Lut 2007, 22:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

monika napisał(a):

Uważam, że takim stwierdzeniem obrażasz łódzkich archeologów.
A i najważniejsze wiedza to nietylko "Archeologia Żywa"


wybacz jeżeli poczułaś się urażona, bazowałem jednak na opinii prof. Paszkiewicza wypowiedzianej w rozmowie ze mną na temat archeologii nowożytnej. Oczywiście nikt nie miał zamiaru kwestionować umiejętności archeologów łódzkich. Chodziło raczej o to, że możliwości takie dostrzeżono zbyt późno i wiele cennych stanowisk przepadło. Winę takiego stanu rzeczy powinno się upatrywać w pewnym, niekiedy szkodliwym, konserwatyzmie charakteryzującemu środowisko archeologów (jako takich a nie konkretnie z Łodzi)
_________________
"Kiedy umysł śpi, budzą się potwory...."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
monika



Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 7

PostWysłany: 26 Lut 2007, 17:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nic sie nie stalo ja tez tylko wyrazilam taka opinie, a archeologia historyczna praktycznie powstala w latach 60 XX wieku
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
antos



Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 2

PostWysłany: 07 Mar 2007, 0:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chciałbym powiedzieć, że niwarto bazować tylko na opiniach! To, że w Łodzi mało kopano jest bardziej złożoną niż by sie wydawało! niechodzi o konserwatyzm archeologów!!!czy jakbyśmy to nazwali (w końcu Łódź specjalizuje się w archeologii historycznej IA UŁ, IAiE PAN)!To, że przepadło pare stanowisk to straty, które trzeba brać pod uwage! Problem może w tym, że w mieście niebyło gigantycznych inwestycji, które pozwoliłyby za pieniądze inwestora przeprowadzić badania!
PS. badań na polach bitewnych!jest ciekawe, że w Polsce prowadzono takowe badania!kwestia czy to przynosi planowane skutki (patrz Grunwald, Lubiszewo, Raszyn itp.)Ludzie to kopali, twierdzą, że niesą to badania przynoszące ciekawych rezultatów(pole Grunwaldu szklana kulka:)Smile)dobrze, że była kapliczka!!!!!!!!!!!!!

Przepraszam za żle przelane myśli

Nie pisz postow jeden pod drugim. Uzywaj opcji edytuj.
Max
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Cleomayhem



Dołączył: 30 Lis 2006
Posty: 138
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 10 Mar 2007, 1:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

swój niesmiały głos w tej zagorzałej dyskusji, pragnę zacząć od tego, co jest w pewien sposób identyfikawane z nową archeologią. Ciężko mi się to czasem czyta ponieważ z pojęciem Nowej Archeologii wiążę się pojęcie archeologii procesualnej, dotyczy ona badania systemów społeczno-kulturowych ale w nieco innym ujęciu, zainteresowanych odsyłam do lektur Binforda, Clarka i innych. To jedyna uwaga.

Co do archeologii nowożytnej, uważam za jak najbardziej słuszne rozwijanie tego niedocenianego nurtu. I rzeczywiście w tym przypadku chodzi o metodę pozyskiwania źródeł - metodę archeologiczną. Swoją drogą uważam też , że trochę bez sensu jest zbieranie kolekcji na przykład fragmentow wczesnoXXwiecznej ceramiki gdzieś w trakcie powierzchniówek, bowiem tego typu znaleziska nie dość , że bez prawie żadnego kontekstu /hmm w zasadzie ti kontekst zawsze jest jeśli się uprzeć/, to mają rzeczywiście prawie zerową wartość naukową, bowiem tego typu rzeczy były wywożone wraz z obornikiem na pola, natomiast jeśli chodzi o same formy to do naszych czasów zachowało się conieco wyrobów z tamtych lat.

Ostatnio natomiast zaciekawiła mnie jedna rzecz. Dostałam calkiem niedawno od znajomego kilka buteleczek szklanych, pochodzących jeszcze sprzed II wojny. Pochodziły one z opuszczonej po wojnie wioski. Natomiast jeszcze całkiem niedawno, w miejscu gdzie obecnie we Wrocławiu powstaje jedna z galerii, był teren gdzie również można było znaleźć podobne buteleczki, z tymże wiemy na pewno, że stała tam kiedyś rzeźnia. W jaki sposób mamy zbadać co się w nich mieściło? Wiadomo, że prawdopodobnie nikt nie podjąłby się analizy chemicznej ścianek wewnętrznych,a z kolei poszukiwanie żyjących jeszcze świadków, bądź użytkowników tego sprzętu jest mimo wszystko też uciążliwe.

W ten sposób chciałam tylko zwrócić uwagę na fakt, iż pewne rzeczy które mogą być obecnie zbadane większym lub mniejszym kosztem, mogą w przyszłości nastręczyć badaczom wielu problemów z identyfikacją, z tym samym też pochłonąć zapewne większe koszty. Chociaż może i zmienią się metody.
Ważne jest jednak to aby badać, nie tylko powierzchniowo czy wykopaliskowo, ale też przeprowadzać kwerendy muzealne i inwentaryzacje co niektórych wyrobów.
_________________
...Homo sum, et nil humanum ame alienum esse puto
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
pinkdot



Dołączył: 21 Gru 2007
Posty: 11

PostWysłany: 16 Sty 2008, 15:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Zresztą kończąc już, nasza wiedza o minionych epokach pochodząca ze źródeł pisanych bądź ikonografii jest wielce niepewna: źródła pisane to albo pamiętniki albo dokumenty, w przypadku tych pierwszych z wiarygodnością różnie bywa z oczywistych względów a dokumenty jako regulacje prawne nie muszą być w żadnym wypadku odbiciem rzeczywistości. Co się tyczy zaś ikonografii... Często bywa ona pomocna ale nierzadko tez okazuje się że artystę poniosła wyobraźnia. Wiele takich przypadków mogę podać choćby przy okazji analizy munduroznawczej z początku XIX wieku. mieli wyobraźnie artyści

Wiesz Judym, generalnie zgadzam sie z Toba, tzn. ze stwierdzeniem, ze nowozytnosc i wspolczesnosc tez moze byc przedmiotem badan archeologicznych. Nie moge zdzierzyc jedynie tego, ze widze tu argument o "niepewnosci" (mniemam, ze chodzi Ci o subiektywizm) zrodel pisanych...Trza byc naprawde naiwnym by wierzyc jeszcze w "obiektywnosc" zrodel archeologicznych. Polecam Ci lekture "Teorii zrodla archeologicznego..." Anny Zalewskiej i odswiezenie nieco wiadomosci na ten temat. Przepraszam za off-topic.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kaeddar



Dołączył: 05 Sie 2007
Posty: 7
Skąd: Lublin

PostWysłany: 16 Sty 2008, 19:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja gdzieś czytałem swego czasu o "archeologii śmietnisk". Miało być to badanie zwyczajnych współczesnych śmietnisk metodami archeologicznymi w celu uzyskania informacji o produktach używanych na początku XXw. Np. produkty jakiej firmy były chętniej kupowane. Ale wydaje mi się, że miało to cel bardziej statystyczny, niż historyczny.

Jesienią miałem okazję inwentaryzować zabytki pochodzące z zasypiska XVIII wiecznej piwnicy należącej do jednego z budynków gospodarczych znajdujących się przy dworze. O ilości informacji, jakie udało się z nich uzyskać chyba nie muszę nikomu mówić. No i zgodzę się z Michałem, że taka XIXw. szklana zastawa bardziej trafia do ludzi, niż krzemienie czy kawałki glinianych garnków.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Filimer



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 175
Skąd: Kraków

PostWysłany: 24 Sty 2009, 17:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Generalnie rzecz biorąc archeologia nowożytna funkcjonuje cały czas chociażby w związku z badaniami autostradowymi - jest to jeden z lepszych i niestety nie wykorzystanych punktów, dzięki którym można będzie w przyszłości pokazać, czym się różni rycie dziur w celu wyjęcia bagnetu od metodycznego przebadania linii frontu - wszak cała dokumentacji i zabytki wędrują do konserwy i każdy może na ich podstawie przeprowadzić kwerendę źródłowa pod takim czy innym kątem - ponoć już są tacy, którzy to robią (informacja własna od osób prowadzących badania w woj. Zachodniopomorskim).
_________________
Poszukiwania zabytków na terenie RP bez zezwolenia właściwego wojewódzkiego konserwatora zabytków są nielegalne.

Wydobywanie odnalezionych w wyniku poszukiwań przedmiotów zabytkowych z ziemi traktowane jest jako nielegalne wykopaliska i naruszenie mienia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
arturborat



Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 30

PostWysłany: 21 Cze 2009, 7:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kaeddar napisał(a):
Ja gdzieś czytałem swego czasu o "archeologii śmietnisk". Miało być to badanie zwyczajnych współczesnych śmietnisk metodami archeologicznymi w celu uzyskania informacji o produktach używanych na początku XXw. Np. produkty jakiej firmy były chętniej kupowane. Ale wydaje mi się, że miało to cel bardziej statystyczny, niż historyczny


Tak, oczywiście metody archeologiczne można z powodzeniem zastosowac do śmietnisk. Jak też do ruin WTC, o czym było wyżej. W ogóle do wszystkich ruin. Najlepiej niech po trzęsieniach ziemi lub innych katastrofach archeolodzy wkraczają jako pierwsi, jeszcze przed akcją ratowniczą, bo ratownicy mogliby sprawić, że warstwy stratygraficzne stałyby się nieczytelne. Drugi raz niech archelodzy wkraczają po akcji - metodami archeologicznymi da się odtworzyć jej przebieg i ustalić niektóre szczegóły - nie można bezkrytycznie ufać żródłom pisanym i relacjom filmowym. Proponuję też nowy dział archeologii "archeologię kompostownikową" - trzeba koniecznie badać wszystkie ogródkowe kompostowniki - to do tej pory traktowany po macoszemu obszar. Metody archeologiczne da się zastosować w wielu, wielu sprawach. Co nie znaczy, że jest to nauka - archeologia. A zgniłe marchewki wydobyte w trakcie ratowniczych badań "archeologii kompostownikowej", nawet poddane wnikliwym analizom fizykoczemicznym, które uzupełnione zostaną kwerendą w źródłach pisanych i wywiadem środowiskowym, nie uczynią z nich zabytków... Zastosowanie metod archeologicznych do badanaia czegokolwiek, nie czyni jeszcze z "tego czegoś" zabytku, a samo mechaniczne stosowanie metod archeologicznych nie jest archelogią - badaniem naukowym, lecz robieniem ludziom wody z mózgu i, przeważnie, wyciąganiem kasy z czyichś portfeli... Czytając tę dyskusję zacząłem podejrzewać, że albo archeologia schodzi na psy, albo stała się już tylko sposobem na prowadzenie działalności gopodarczej i szuka się rozpaczliwie nowych pól eksploatacji, gdzie da się zastosować metody archeologiczne. Jednak archeolog stosujący metody archeologiczne nie zawsze uprawia naukę. Uczciwie należałoby powiedzieć, iż co najwyżej metodami archeologicznymi zarabia pieniadze.


A oto moja wizja archeologii za kilka lat...:

Ekspedycja Połączonych Wydziałów Archeologicznych Uniwersytetów Polskich i Firm Archeologicznych prowadzi badania w Lasach Giełdońskich. Po siedmiu miesiącach uciążliwych badań archeolodzy mogą już mówić o sukcesie. Wykonano 6 wykopów sondażowych, każdy o wymiarach 10x3 metry. Trzy wykopy nie zawierały żadnych wytworów cywilizacji. W wykopie czwartym natrafiono jednak na stary wnyk zakopany zapewne przez uciekającego przed leśniczym kłusownika. Wnyk ten zostanie poddany analizie materiałowej, archeolodzy chcą bowiem ustalić, jakiego rodzaju linki używali kłusownicy w giełdońskich lasach. Po konserwacji trafi on do muzeum. Doktor Andrzej S., który natrafił na wnyk w wykopie nr. 4, na głębokości 47 cm liczył na większą ilość wnyków, lecz do samego calca znajdował się tylko materiał organiczny i mineralny, który jednak też zostanie skrupulatnie zbadany. Doktor S. planuje habilitację w oparciu w odkrycie wnyku.

- To odkrycie jest unikalne na skalę światową. To drugi wnyk, po syberyjskim z lat. 50 XX w. odkrytym niedawno przez ekspedycję z Petersburga. Archeologia wnykowa to młoda gałąź archeologii, która ma jednak przed sobą wielką przyszłość – cieszy się polski naukowiec.

Drugim sensacyjnym zabytkiem odkrytym w giełdońskich lasach jest scyzoryk Gerlach, model 11-ostrzowy, popularny w latach 60-tych XX-wieku. Scyzoryk odkryty został podczas przesiewania humusu i ściółki, dlatego trudno jest stwierdzić, jak głęboko zalegał. Z pewnością nie głębiej niż 20 cm. Należy podkreślić, iż odkrycie zawdzięczmy pani magister Iwonie L., która co prawda zardzewiałego scyzoryka podczas przesiewania o mały włos nie pomyliła z szyszką, jednak instynkt zawodowy kazał jej zainteresować się bliżej brunatną bryłką. Dzięki temu odkryciu uda się prawdopodobnie w sposób niezbity ustalić, jakich scyzoryków używała okoliczna ludność podczas grzybobrania – ta hipoteza jest bowiem najbardziej prawdopodobna i została założona w trakcie dalszych badań laboratoryjnych. Jako ciekawostkę podajemy, iż ostrze scyzoryka służące jako pilnik do paznokci był złamane, co może sugerować, iż pradawną właścicielką scyzoryka była kobieta o wzroście około 1, 60 metra, blond włosach i wadze ok. 50 kg. Iwona L. jako wiodącą przedstawicielką nurtu archeologii scyzorykowej zwraca uwagę na bezprecedensowość tego odkrycia:

- W okolicach giełdońskich lasów handel detaliczny w latach 60-tych XX w. nie oferował tego typu scyzoryków, dlatego znalezisko to świadczy o nieznanych dotychczas nauce kontaktach ludności tubylczej z dalekimi rejonami. Niewykluczone też, iż domniemana właścicielka scyzoryka mogła tez być przyjezdną , co byłoby niezbitym dowodem pobytu pierwszego turysty w giełdońkich lasach.

Po odkryciach wnyku oraz scyzoryka apetyty archeologów były bardzo rozbudzone i kiedy nagle z wykopu nr 6 dobiegł podekscytowany głos profesora Henryka K. „Mam łuskę!!!” cała ekspedycja zbiegła się w to miejsce, co niestety doprowadziło do oberwania ścianki i zniszczenia przekroju – całe szczęście, że składał się wyłącznie z jednolitego piasku, choć profesor K, twierdził później, iż pod słońce dostrzegał niewielkie przebarwienie, co do którego miał pewne poważne podejrzenia… Z powodu nieoczekiwanej straty dowodów zaniechał jednak podzielenia się swoimi podejrzeniami. Jedynie potem, w czasie snu, jeszcze przez miesiąc zrywał się powtarzał: „Tam musiała być przeżarta rdzą pinezka. Musiała być!!!” Musimy dodać, iż trauma profesora jest całkowicie zrozumiała, jeśli weźmie się pod uwagę, iż jest czołowym przedstawicielem archeologii pinezkowej, cytowanym w najpoważniejszych opracowaniach, a jego systematyka łebków pinezek i innych ich destruktów odnalezionych w wykopach archeologicznych na całym świecie to podstawowe narzędzie datowania tej klasy znalezisk. Nie kto inny przecież jak profesor K. wykazał, że pinezka znaleziona podczas budowy kebabu w Kairze w roku 1996 nie była produkcji ZSRR lecz NRD.

Po trzech dniach pędzelkowania i sporządzania dokumentacji rysunkowej łuska z wykopu nr 6 została wydobyta. Powołany ekspert stwierdził, iż jest to łuska z mausera wyprodukowana w roku 1943. Symulacje komputerowe biorące pod uwagę położenie łuski i jej nachylenie względem horyzontu (uwzględnijące odchylenie osi ziemskiej od roku 1943) wykazały, iż pocisk, którego jest pozostałością, wystrzelony został do celu w odległości 63 metrów od miejsca jej znalezienia, w kierunku północno-wschodnim. Obecnie rośnie tam młody zagajnik wypełniony odpadami z dzikiego wysypiska,. Dyrekcja Lasów Państwowych natychmiast powołała zespół, który ma zająć się uprzątnięciem terenu w celu umożliwienia archeologom dalszych badań i ewentualnego odkrycia celu, do którego strzelano. Archeolodzy zaprotestowali jednak przeciwko bezprawnemu niszczeniu stanowiska archeologicznego, jakim jest wysypisko w zagajniku i akcję oczyszczania przerwano. Ministerstwo Kultury zobowiązało się do wyasygnowania dodatkowych 400 tys. zł. oprócz już wydanego 1,5 miliona na badania w giełdońskich lasach, z przeznaczeniem na naukowe zbadanie dzikiego wysypiska. Zatrudniono tez dodatkowych badaczy specjalizujących się w „archeologii śmietnikowej”.
Artur
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Max
Administrator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 609
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 21 Cze 2009, 23:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozumiem przeslanie opowiastki, poza satyrycznym tonem wyczuwam jednak lekka kpine. Moze i nie ma do niej wiekszych powodow, zwlaszcza jak pozna sie szerszy kontekst badan smietnisk. Wlasciwie kojarze tylko jeden projekt - realizowany przez Williama Rathje: Tuscon Garbage Project. W tym wypadku nie chodzilo o odtwarzanie stratygrafii, wyznaczanie chronologii, a raczej o odtwarzanie wzorcow konsumpcji. Druga kwestia - weryfikacje innego rodzaju zrodel metodami archeologicznymi. Kojarze przyklad przytoczony przez Renfrew i Bahna (Archeologia - teorie, metody, praktyka): w ankiecie przeprowadzonej wsrod mieszkancow z pytaniem o spozycie piwa, wiekszosc odpowiedziala, ze nie pije go wcale, nieliczni - pare puszek tygodniowo. Badania ich odpadow - ze ponad polowa pije kilanascie puszek w tygodniu, niepijacy stanowa wyrazna mniejszosc. Wynik skrajnie odmienny, podkresla potrzebe prawidlowej krytyki kazdego zrodla. Projekty byl jednorazowym eksperymentem - mysle, ze roztrzasanie ile pieniedzy kosztowalo to podatnikow jest szukaniem dziury w calym... Sama archeologia nie schodzi przy tym na psy - czasem ludzie, pojawiaja sie "czarne owce", co sie zwykle medialnie naglasnia i czego sie oczywiscie nie wykluczy. Duze pieniadze prowokuja - to domena nie tylko archeologii. Sama nauka rozwija sie w bardzo szybkim tempie. Pojawia sie szereg nowych metod badawczych, rozwija sie zwlaszcza te nieinwazyjne, gdyz zmienilo sie znaczenie pojecia "ochrona dziedzictwa" (tzn. "jesli kurhan stoi tu od 5000 lat, to zbadajmy go, ale i zadbajmy, aby stal dalej"). Dlatego nie bedzie sie "na hurra" badalo kazdego sladu dzialanosci ludzkiej, jak niektorzy to rozumieja. Bez obaw - nauka ma sie dobrze.

Wracajac do tematu - archeologia nowozytna obejmuje bardzo szeroki zakres badan, co zaczyna byc coraz bardziej popularne takze i u nas. Prym wioda Stany Zjednoczone - przeciez tam nowozytnych Indian mozemy badac jako spoleczenstwa lowcow-zbieraczy. Poza tym starsze nawarstwienia kolonialnych miast, rowniez sa obiektem zainteresowania archeologow. W nurt badan nowozytnosci wpisywaly sie beda wszelkie badania wrakow (swietny datownik!). W Europie warto zajac sie przelomem sredniowiecza i renesansu. Czesto perelki docierajace do Polski z Zachodu u schylku wiekow ciemnych, sa de facto zabytkami wczesnorenesansowymi. Badania konfliktow, nie tylko pol bitewnych, ale i np. fortow - prowadzone metoda archeologiczna rowniez dostarczaja znakomytych wynikow. Niestety, zrodla pisane czy ikonografia do wielu miejsc nie zagladaja, sa subiektywne. Zrodla archeologiczne chociaz sa nieme, pozwalaja na weryfikacje i dopelnienie tego obrazu.

Owszem, nie wszystko moze miec na dzien dzisiejszy sens. Moze tworzenie "typologii" bytelek coca-coli jest z dzisiejszego punktu widzenia glupie. Dobrze jednak, ze powstaja katalogi kolekcjonerskie - chociazby wspomnianych scyzorykow - zapewne za kilkadziesiat, moze sto lat znajda zastosowanie.
_________________
Dobrze wiedzieć: wstawianie obrazkow / linkowanie do Wikipedii / nasze banery.
Forum Archeolodzy.org wspiera inicjatywy promujące archeologię...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
arturborat



Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 30

PostWysłany: 22 Cze 2009, 9:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Max napisał(a):
Kojarze przyklad przytoczony przez Renfrew i Bahna (Archeologia - teorie, metody, praktyka): w ankiecie przeprowadzonej wsrod mieszkancow z pytaniem o spozycie piwa, wiekszosc odpowiedziala, ze nie pije go wcale, nieliczni - pare puszek tygodniowo. Badania ich odpadow - ze ponad polowa pije kilanascie puszek w tygodniu, niepijacy stanowa wyrazna mniejszosc. Wynik skrajnie odmienny, podkresla potrzebe prawidlowej krytyki kazdego zrodla. Projekty byl jednorazowym eksperymentem - mysle, ze roztrzasanie ile pieniedzy kosztowalo to podatnikow jest szukaniem dziury w calym... .


Z całym szacunkiem, ale badania kubłów ze śmieciami nie wydaje mi się zasługiwać na miano archeologii. Interpretacja wyników w wyżej wymienionym przypadku - też nic nie wnosi, a być może fałszuje obraz. Ja piję średnio 2 piwa dziennie. Gdybyś jednak przetrzepał mój kubeł - tygodniowo byłoby tam kilkadziesią puszek. Nadmiar - wrzucają je przejezdni turyści, kubeł stoi blisko drogi. Z punktu widzenia archeologii byłbym skończonym alkoholikiem, ale rzeczywistość jest inna - potrafię dość trzeźwo patrzeć na świat.. Może bardziej należałoby ufać ankietom, albo zlecić ich wykonanie profesjonalnym ośrodkom badania opinii publicznej? A tak w ogóle - nie badano, ile piwa piją mieszkańcy, tylko ile puszek jest w ich śmietnikach. To dwie różne sprawy. Założenie i metodologia moim zdaniem u zarania sprawy poronione. Nie mieszałbym tego z archeologią - zostawcie tol epiej ośrodkom badania opinii publicznej. One potrafia lepiej formułowac pytania i wyciągać bardziej wyrafinowane wnioski. Boję się myśleć, co byłoby, gdyby koszyk GUS opracowywany był na podstawie badań archeologicznych śmietników, a nie ankiet. I przede wszystkim: krytykowanie wydawanie lekką rączką pieniędzy podatnika to nie jest szukanie dziury w całym - to się nazywa kontrola społeczna.

Max napisał(a):
Sama nauka rozwija sie w bardzo szybkim tempie. Pojawia sie szereg nowych metod badawczych, rozwija sie zwlaszcza te nieinwazyjne, gdyz zmienilo sie znaczenie pojecia "ochrona dziedzictwa" (tzn. "jesli kurhan stoi tu od 5000 lat, to zbadajmy go, ale i zadbajmy, aby stal dalej"). Dlatego nie bedzie sie "na hurra" badalo kazdego sladu dzialanosci ludzkiej, jak niektorzy to rozumieja. Bez obaw - nauka ma sie dobrze. .


Mam też wrażenie, że archeologia rozwija się tak szybko, że archeolodzy tracą z oczu jej cel i definicję. Muszę przyznać, że najbardziej do mnie przemawaiała definicja przywołana przez Ciebie, iż jest to nauka służąca badaniu kultur i wydarzeń, które nie pozostawiły żadnych informacji pisanych (można też dodać filmowych, dźwiękowych itp.) Pomysł, aby za archeologię uznać wszystkie działania, gdzie mają zastosowanie metody archeologiczne to moim zdaniem wypaczenie jej idei i ducha. Metody archeologiczne można stosować dowolnie (wyżej wymienione liczenie puszek po piwie), ale to jeszcze nie jest archeologia ani w ogóle nauka. Może poczucie szybkiego rozwoju wynika z tego właśnie, że archeologią nazywa się coraz więcej działań, choć tak naprawdę nauką one nie są? Od pędu można stracić czasem głowę... Ja stojąc z boku, odnoszę wrażenie, że archeologów coraz więcej i badań coraz więcej, ale ilość nie przechodzi w jakość.

Max napisał(a):
Badania konfliktow, nie tylko pol bitewnych, ale i np. fortow - prowadzone metoda archeologiczna rowniez dostarczaja znakomytych wynikow. Niestety, zrodla pisane czy ikonografia do wielu miejsc nie zagladaja, sa subiektywne. Zrodla archeologiczne chociaz sa nieme, pozwalaja na weryfikacje i dopelnienie tego obrazu..


Może jakieś konkretne przykłady? Czego np, dowiedzieliśmy się nowego i ważnego dzięki archeologii nt. drugowojennych pól bitewnych w Polsce?

Artur
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archeolodzy.org Strona Główna -> Nowożytność i współczesność Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Powered by phpBB, map.
Archeolodzy.org © 2006-2016
Archeolodzy.org - forum miłośników archeologii.
Słowa kluczowe: archeologia, archeologia polski, archeologia powszechna, archeolodzy, forum archeologiczne, usługi archeologiczne, nadzór archeologiczny, archeo, wykopaliska, praca dla archeologów, praca, nadzory archeologiczne, pracownik techniczny, rysownik, epoka żelaza, epoka brązu, okres latenski, paleolit, mezolit, neolit.