Drodzy Forumowicze,

w tym roku mija 10 lat funkcjonowania forum. Późną wiosną 2005 r. pojawiła się inicjatywa i jej pierwszy, prowizoryczny silnik. Kilka miesięcy później była już nowa domena, serwer, system, grafika, pierwsi użytkowcy, którzy założyli konta i napisali wiadomości. 10 lat to dużo i mało. W skali czasu jaką zwykle operujemy jako archeolodzy to bardzo niewiele. Jeśli jednak uświadomimy sobie, że pierwsze polskie portale internetowe powstały w 1995 roku, można powiedzieć, że połowa tej epoki jest także nasza.

Podsumowując ten okres, bo przecież każda rocznica to czas podsumowań, trzeba zaznaczyć, że zaczynaliśmy jako studenci, w niewielkiej grupie, nieświadomi pojawiających się po drodze trudności, zarówno technicznych, jak i tych życiowych na naszej zawodowej drodze. Obecnie jesteśmy w innym miejscu, z inną wiedzą, umiejętnościami, skupiając uwagę na innej problematyce. Przez ten czas zawsze cieszyły nas wszelkie drobne sukcesy. Forum, wśród archeologów, studentów i sympatyków, dość szybko stało się dynamiczną i rozpoznawalną platformą wymiany informacji. Jako Archeolodzy.org patronowaliśmy kilkunastu mniejszym i większym wydarzeniom wspierając je promocją, miejscem serwerowym czy skromnym banerem na głównej stronie. Forum to jednak przede wszystkim Wy! Serdecznie dziękujemy za wszystkie dyskusje, zarówno te bardzo merytoryczne, zawierające wiele mądrych uwag, praktycznych informacji i odnośników, jak i te emocjonalne w tematach budzących większe kontrowersje.

Przed nami nowy etap. Uznaliśmy, że 10 lat to dobry moment zmianę. Nadchodzi dla nas czas intensywnej pracy nad nową formułą, która zastąpi dotychczasową działalność strony. W najbliższych tygodniach forum zostanie zamknięte, zniknie również dostęp do zawartych treści. Z dużą dozą optymizmu patrzymy w przyszłość, prosimy więc - nie usuwajcie odnośnika do Archeolodzy.org ze swoich zakładek.

Serdecznie dziękujemy za te wspólne 10 lat, życząc Wam pomyślności, spełnienia zawodowego i wielu wspaniałych odkryć. Wierzymy, że to nie koniec naszej wspólnej przygody z archeologią.

Archeolodzy.org

nowe metody dokumentacji
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archeolodzy.org Strona Główna -> Metodyka i metodologia badań
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cleomayhem



Dołączył: 30 Lis 2006
Posty: 138
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 16 Gru 2006, 11:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

aha jeszcze jedna rzecz, ale to już a propos artykułu "Mechaniczny proces dokumentacji". Przyznam szczerze, że jest tutaj kilka ciekawych uwag, a w związku z nimi nasunęło mi się trochę refleksji.
Co do w miarę wiernej interpretacji, mogę tu wspomnieć, o rzeczy bardzo ważnej - szczególnie jeśli chodzi o stratygrafię stanowisk paleolitycznych /gdzie przeważnie mamy do czynienia z jakąś bardziej lub mniej skomplikowaną sytuacją geologiczną/. Mianowicie o pobieraniu próbek każdej z warstw /przeważnie około pół kilo materiału/. Stanowi to dodatkowe źródło jeśli chodzi o granulometrię utworu oraz inne jego cechy czysto fizyczne, które mogą być już analizowane w warunkach czysto laboratoryjnych. Myślę, że stanowi to cenne źródło do poprawnej interpretacji.
Drugą rzeczą, która mi się nasunęła, to mianowicie możliwość korelacji ortofotomapy ze skalą Munsella. Jeszcze jakiś czas temu pamiętam technikę rysowania profili bez użycia kredek, ale z pomocą skali Munsella. Oczywiście nie były one tak dokładne jak fotografia, wiadomo warstwy nawet należące nieraz do tej samej struktury, nie zawsze mają ten sam odcień. Ale tworząc zdigitalizowany obraz na przykład profilu, myślę, że dałoby się połączyć to ze skalą Munsella. Kwestia znalezienia odpowiedniego programu, który by wiernie odwzorowywał kolory. Nie wspomnę tu o większej obiektywności takiego planu, bowiem tu analiza zdjęcia w pewien sposób jest połączona z analizą polową.
Trzecia rzecz, to laboratorium terenowe /pracownia komputerowa i nie tylko/. Uważam, że powinno być obecnie na każdym wykopie. Jednak często się zdarza, że po pierwsze - tak jak wspomniałeś - nie ma na to warunków, a po drugie równie często się zdarza, że dokumentacją oraz jej obróbką zajmuje się jedna osoba. Tu pozostaje kwestia tylko możliwości fizycznych człowieka. Bowiem jeśli inwestorowi się spieszy to wiadomo, że na pierwszym miejscu stawia się jak najdokładniejsze zrobienie dokumentacji, która przeważnie jest potem obrabiana w długie zimowe wieczory Very Happy
_________________
...Homo sum, et nil humanum ame alienum esse puto
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stysz



Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 56

PostWysłany: 16 Gru 2006, 16:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Możliwość skorzystania ze skali barw Munsella, rozbrojona została jednego wieczora przy piwie w Gdańsku w 2002.

Wniosek był taki, że to bez sensu. Postaram się opisać dlaczego. Na przykładach będzie łatwiej.



To wynik mojego Nocnego eksperymentu – profil fotografowany był nocą, wyłącznie z lampy błyskowej aparatu.

Wyszło to tak sobie, ale wnioski bardzo ciekawe.

1. barwa wykonana przy sztucznym świetle jest najbardziej wiarygodna. Oświetlenie słoneczne zawsze ma jakąś „temperaturę” inne jest rano inne w południe a jeszcze inne wieczorem. To słoneczne oświetlenie wpływa na barwę fotografii, nawet jak na każdej fotografii będzie obok tablica Munsella – to i tak będzie to kłamstwo (z uwagi na różne światło, także jakość druku, zabrudzenia – np. warstwa kurzu). Eksperyment wykazał, że barwa z lampy błyskowej jest najbardziej wiarygodna.
2. Ta lampa była za słaba, dobrze oświetlała tylko centrum fotografii, po scaleniu widoczna jest mora- krawędzie uciekają w cień – barwa jest nierównomierna. Wniosek – dobrze byłoby nocne fotografie robić przy lampach studyjnych (2 wystarczą), ale po co nocą? Niby po nic, ale to pozwala na pracę na kilka zmian. Gdy liczy się termin wykonania badań, możliwość pracy i dokumentacji nocą to ważna rzecz. Podnosimy standard dokumentacji i badań a jednocześnie przyspieszamy realizację prac terenowych.
3. Pomimo nierównej barwy (przekłamania barwy przez słabe oświetlenie skrajnych fragmentów poszczególnych fotografii) stratyfikacja warstw jest czytelna. Dyskwalifikuje to ten profil pod względem analiz wyróżników barwnych, ale nie dyskwalifikuje, jeśli chodzi o opisywaną przez nas stratygrafię.

Inny przykład względności barwy.

Barwa profilu czy tez planu zależy także od wilgotności, ale nie tylko


To przykład procesów utleniania, po 5 dniach wierzchnia warstwa profilu zmieniła barwę, granice warstwy, które wcześniej były niewidoczne, lub ledwo widocznie po utlenieniu stały się jednoznaczne. I teraz, co jest naturalną barwą tego profilu? Ta po doczyszczeniu, czy ta po utlenieniu?

I jak do tego ma się skala barw Munsella?
_________________
"Badania archeologiczne są pozbawione cech naukowości sensu stricte wówczas, kiedy ogranicza się je do formalnego porządkowania w czasie i przestrzeni faktów archeologicznych, poznanych w nawarstwieniach kulturowych."

W. Hołubowicz, 1959


Ostatnio zmieniony przez Stysz dnia 16 Gru 2006, 19:27, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Michał
Moderator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 323
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 16 Gru 2006, 19:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Strasznie mnie dziwi, ze takie metody dokumentacji nie sa na szersza skale uzywane. Jesli chodzi o zmiane barw profilu, na zajeciach ze wstepu do archeologii mowiono nam ze dobrze jest profil zrosic woda, aby kolory byly wyrazniejsze. Tak wiec klopot z wysychaniem mozna obejsc. Pozostaje fakt naswietlenia.. Mysle ze moze to sprawic pewien problem w rozroznianiu barw. Z drugiej strony jakby dac do rozpoznania taka sama probke ziemi 5 archeologom, to zaloze sie o worek talarow, ze kazdy wskazalby inny kolor na skali. Tak wiec stworzenie zdjecia profilu, chocby jako dodatku do rysunku, jest wyjsciem idealnym - fotografia pokazuje nam z wieksza dokladnoscia jak w rzeczywistosci wygladal profil. I moim zdaniem jest to odwzorowanie dokladniejsze niz rysunek zrobiony kredkami Smile.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Stysz



Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 56

PostWysłany: 16 Gru 2006, 19:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli chodzi o program studiów, to zapraszam do dyskusji także na forum zawodowym.

http://www.archeologiczne.fora.pl/viewtopic.php?p=132#132
_________________
"Badania archeologiczne są pozbawione cech naukowości sensu stricte wówczas, kiedy ogranicza się je do formalnego porządkowania w czasie i przestrzeni faktów archeologicznych, poznanych w nawarstwieniach kulturowych."

W. Hołubowicz, 1959


Ostatnio zmieniony przez Stysz dnia 18 Gru 2006, 13:17, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
chasechemui



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 35
Skąd: Kraków

PostWysłany: 16 Gru 2006, 20:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na temat ortofotografii i starych metod dokumentacyjnych pamietam zacietą dyskusję jeszcze na piramidionie. Osobiscie mnie nie dziwi, iż nowe metody bardzo powoli wchodzą w użycie. Podstawowym problemem jest brak kadr. Jednym słowem obecne czesto mają nikłe pojecie na ten temat. Choć mimo wszystko uważam, ze najlepszym pomysłem byłaby kopmilacja, tzn. wykorzystywanie obu metod czyli ortofotografii i tradycyjnego rysunku. Wydaję mi się, że w niektórych wypadkach ludzkie oko może być sprawniejsze od aparatu. Jednocześnie należy pamiętać, że rysunek będzie interpretacją a nie dokładnym odwzorowaniem. M.in. z tego powodu rysunek kolorowy jest dla mnie pewnego rodzaju pomyłką. Jeszcze nie widziałem aby barwy były naprawde dobrze odwzorowane.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Max
Administrator


Dołączył: 30 Paź 2006
Posty: 609
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 16 Gru 2006, 20:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kredki nie maja dokladnie odwzorowywac barw tylko czesciowo zastapic opisowe ich przedstawienie. wrecz schematycznie: szara - brazowa - zolta. Skala barw Mansela faktycznie nie jest idealem (chociaz chyba poki co nic lepszego nie wymyslono, lub bynajmniej nie jest stosowane). Wszystko zalezy od oka, wilgotnosci ziemi czy oswietlenia w danym momencie..

Ortofotografia moze czesciowo uzupelnic opisy typu "szaro-brunatna ziemia, z niewielkimi rdzawymi przebarwieniami, fragmentami wegla drzewnego i grudami zoltego piasku.." (oczywiscie o ile rysownik nie napisze tylko "brazowa ziemia" bo tak tez przeciez jest Confused ). Mozna zrobic foty w duzej rozdzielczosci, ze niemal kazda grudke bedzie widac.

Co do efektow ortofotografii to mi osobiscie najbardziej podoba sie naloznony rysunek na zdjecie. Takie akuratne polaczenie. Sam profil bez linii z rysunku czy siatki jest mniej czytelny, aczkolwiek pewnie lepiej prezentowalby sie w prezentacjach Wink
_________________
Dobrze wiedzieć: wstawianie obrazkow / linkowanie do Wikipedii / nasze banery.
Forum Archeolodzy.org wspiera inicjatywy promujące archeologię...


Ostatnio zmieniony przez Max dnia 19 Gru 2006, 15:08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Filimer



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 175
Skąd: Kraków

PostWysłany: 19 Gru 2006, 3:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Ortofotografia moze czesciowo uzupelnic opisy typu "szaro-brunatna ziemia, z niewielkimi rdzawymi przebarwieniami, fragmentami wegla drzewnego i grudami zoltego piasku.." (oczywiscie o ile rysownik nie napisze tylko "brazowa ziemia" bo tak tez przeciez jest Confused ). Mozna zrobic foty w duzej rozdzielczosci, ze niemal kazda grudke bedzie widac.

Dokumentacja opisowa warstw należy obecnie do wymaganego standardu dokumenatcji archeologicznej (Przydałby się skrypt w stylu "geomorfologia dla archeologów" nota bene):

Dziennik ustaw Nr 150, poz 1579

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA KULTURY1)
z dnia 9 czerwca 2004 r.
w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich, robót budowlanych, badań konserwatorskich
i architektonicznych, a także innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków oraz badań archeologicznych i poszukiwań ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych

Fragment pt.:

II. STANDARD DOKUMENTACJI BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH





Dokumentacja z przeprowadzonych badań archeologicznych
powinna zawierać:
1) kartę zabytku archeologicznego, na której powinny
się znaleźć:
a) miejsce usytuowania zabytku archeologicznego,
z podaniem nazwy miejscowości, gminy,
powiatu i województwa, numeru obszaru w wojewódzkiej
ewidencji zabytków, numeru zabytku
na tym obszarze, numeru stanowiska w miejscowości
oraz współwznych geograficznych,
b) opis fizjograficzny,
c) określenie powierzchni przeprowadzonych badań
archeologicznych,
d) wykaz faz zasiedlenia z podaniem liczby obiektów
oraz zabytków datujàcych te fazy,
e) nazwisko kierownika badań archeologicznych,
termin ich przeprowadzenia;
2) karty odkrytych zabytków (obiektów), w których
powinny się znaleźć:
a) miejsce usytuowania zabytku archeologicznego,
z podaniem nazwy miejscowości, gminy,
powiatu i województwa, numeru obszaru w wojewódzkiej
ewidencji zabytków, numeru zabytku
na tym obszarze, numeru stanowiska w miejscowości
oraz współrzędne danych geograficznych,
b) numer zabytku i jego lokalizację w systemie podziału
przestrzeni badawczej,
c) określenie funkcji zabytku,
d) wstępne datowanie zabytku,
e) przekrój poziomy i pionowy zabytku,
f) wymiary zabytku,
g) opis eksploracji zabytku,
h) relacja stratygraficzna;
3) karty (kartę) nawarstwień kulturowych zabytku archeologicznego,
w których powinny się znaleźć:
a) miejsce usytuowania zabytku archeologicznego,
z podaniem nazwy miejscowości, gminy,
powiatu i województwa, numeru obszaru w wojewódzkiej
ewidencji zabytków, numeru zabytku
na tym obszarze, numeru stanowiska w miejscowości
oraz współrzędnych geograficznych,
b) numer warstwy i jej lokalizacja w systemie podziału
przestrzeni badawczej,
c) określenie funkcji warstwy,
d) wstępne datowanie warstwy,
e) zasięg i głębokości warstwy,
f) opis eksploracji warstwy,
g) relacja stratygraficzna;
4) rejestr odkrytych zabytków;
5) rejestr warstw;

6) inwentarz:
a) zabytków wydzielonych,
b) zabytków masowych,
c) próbek,
d) dokumentacji rysunkowej,
e) dokumentacji fotograficznej;
7) dokumentacji rysunkowej
Cool dokumentacji fotograficznej;
9) sprawozdanie z badań;
10) opracowanie wyników badań;
11) mapę lokalizacji zabytku archeologicznego w skali
1:10 000 z zaznaczonym jego hipotetycznym zasięgiem;
12) graficzne przedstawienie rozplanowania odkrytych
zabytków i warstw kulturowych z zaznaczoną siatką
i oznaczeniem ich chronologii;
13) plan warstwicowy zabytku archeologicznego z naniesioną
siatką arową nawiązaną do państwowej
sieci osnowy geodezyjnej i planem wykopów;
14) w przypadku zabytku badanego wcześniej odnoszącą
się do niego bibliografę´ oraz zestawienie informacji
o miejscu przechowywania dokumentacji
przeprowadzonych badań.
_________________
Poszukiwania zabytków na terenie RP bez zezwolenia właściwego wojewódzkiego konserwatora zabytków są nielegalne.

Wydobywanie odnalezionych w wyniku poszukiwań przedmiotów zabytkowych z ziemi traktowane jest jako nielegalne wykopaliska i naruszenie mienia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maciek



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 8

PostWysłany: 29 Sty 2007, 12:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam pytanie do Stysza.
Na zdjęcie pokazanych przez Ciebie wyraźnie naniesione są styki między warstwami. Czy jest to robione (1) bezpośrednio na profilu (brutalny obrys poprawiany później w programie) czy interpretowane dopiero po (2) obróbce zdjęcia?
Jeśli (2) to w oparciu o co: rysunek interpretacyjny, konfrontacje z profilem (może jeszcze stoi) po wydruku lub z ekranem laptopa przed oczami czy też w oparciu o treść samego zdjęcia (jak ma się wówczas do tego rozdzielczość i niedoświetlenie przy skraju kadru).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stysz



Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 56

PostWysłany: 29 Sty 2007, 21:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam,
Próbowaliśmy w Gdańsku różnych systemów, nanoszenia warstwy interpretacyjnej.
1. wydruk na drukarce i szkic w wykopie, na wydruku. (szybko zaniechane)
2. bezpośrednio w komputerze (tylko gdy stratygrafia „dawała po oczach”)
3. przerys ze szkicu wykonanego w wykopie.
4. przerys z fotografii wykonanej w wykopie.

Ogólnie zespolenie punktu 3 i 4tego wsparte punktem 2 okazało się najlepsze.

Wykształciła się mniej więcej taka procedura.
1. Doczyszczenie planu lub profilu do ortofotografii z nałożeniem siatki metrycznej.
2. wykonanie sesji do ortofotografii (bez oznakowania stratygrafii)
3. wyrysowanie stratygrafii szpilą na planie lub profilu (interpretacja in situ) i wykonanie fotografii takiej interpretacji jako formy szkicu.
4. wykonanie szkicu w dzienniku badań
5. Nanoszenie interpretacji na ortofotografię – ze szkicu fotograficznego oraz z dziennika badań. (Interpretację nanosiła osoba prowadząca wykop).
6. Weryfikacja stratygrafii o szczegóły dostrzeżone wyłącznie na fotografii – bardzo często można było dokonać weryfikacji takich spostrzeżeń w wykopie. Jeśli się weryfikacji nie dało dokonać in situ pozostawano przy interpretacji dokonanej w wykopie.

Zacisze pracowni komputerowej i możliwość porównywania ortofotografii spokojnej obserwacji większych fragmentów ortofotografii stanowi równorzędne źródło informacji o stratygrafii (patrz wyróżniki barwne w archeologii – opisane w Technikach wykopalisk archeologicznych Philipa Barkera), oczywiście takie obserwacje należy zweryfikować w wykopie – nie wiemy czy rzekome warstwy to nie wynik odmiennej wilgotności czy oświetlenia, ogólnie dzięki ortofotografii można było dokładniej i szybciej zadokumentować stratyfikację stanowiska. To forma uzbrojonego oka, podobnie jak na fotografii lotniczej można dostrzec więcej niż z poziomu oczu.

Ponadto uniezależnia od warunków pogodowych, przykład wysychającego w 2 minuty planu lub profilu jest właściwy.
_________________
"Badania archeologiczne są pozbawione cech naukowości sensu stricte wówczas, kiedy ogranicza się je do formalnego porządkowania w czasie i przestrzeni faktów archeologicznych, poznanych w nawarstwieniach kulturowych."

W. Hołubowicz, 1959
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maciek



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 8

PostWysłany: 01 Lut 2007, 1:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pozdrawiam. Wyraźnie rysunek tradycyjny przeszedł do lamusa Very Happy . Troszkę szkoda, bo wielogodzinne rysowanie to swoiste "przeżuwanie" stratygrafii i dość trwały dokument.
Jak ortofotografia ma się do wytycznych konserwatora generalnego w sprawie wymaganej dokumentacji czyli co trafia w ostateczności do urzędu? Nie ma rysunku, jest jak rozumie fotografia bez interpretacji, jest wydruk ortofotograficzny, zapis na CD?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stysz



Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 56

PostWysłany: 01 Lut 2007, 12:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dlaczego bez interpretacji?

Interpretacje jest nanoszona na ortofotografię jako osobna warstwa.
Wynikiem jest dokumentacja w skali 1:20 tak jak rysunek.

Forma się nie zmienia, zmienia się tylko narzędzie rejestracji zamiast ludzkiej ręki mamy pomiar optyczny (fotografię). Interpretacyjna rola archeologa pozostaje taka sama - ma on tylko dodatkowe narzędzie obserwacji (pozyskiwania źródła archeologicznego).

Papier wydruku i papier rysunku mają taką samą trwałość.

Ortofotografia była w wytycznych wspominana jako pewna alternatywa.
Niebawem na pewno nowy KOBiDZ (nowe kompetencje) opracuje odpowiednie wytyczne, pracują w tej instytucji archeolodzy którzy stosują taką dokumentację na co dzień (Wilanów). Należy chwilę poczekać - ta instytucja na nowych zasadach działa ledwie od miesiąca.

Zaletą tej dokumentacji jest to, że rozdzielony został w niej proces dokumentacji i interpretacji, przedtem dokumentacja była jednocześnie interpretacją, co zawsze uważałem za logiczną sprzeczność.
_________________
"Badania archeologiczne są pozbawione cech naukowości sensu stricte wówczas, kiedy ogranicza się je do formalnego porządkowania w czasie i przestrzeni faktów archeologicznych, poznanych w nawarstwieniach kulturowych."

W. Hołubowicz, 1959
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maciek



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 8

PostWysłany: 01 Lut 2007, 12:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wcześniej idealna dokumentacja Very Happy to był rysunek interpretacyjny + zdjęcie weryfikacyjne. Wygląda na to, że ortofotografia z naniesionymi stykami choć wierniejsza od rysunku uniemożliwia troszkę weryfikację. Pisząc "bez interpretacji" miałem na uwadze ortofotografię z interpretacją + zdjęcia szczegółowe bez naniesionej interpretacji lub fotografię z nakładaną folią interpretacyjną.
Co do trwałości to mam wątpliwości w stosunku do zwykłych atramentów, tonerów laserowych i płyt CD. Pewnie dobrze stabilizowana fotografia, farby solwentowe i płyty z lustrem złotym są trwalsze.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stysz



Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 56

PostWysłany: 01 Lut 2007, 12:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie rozumiem.

Wcześniej weryfikacją była fotografia – teraz ta sama fotografia po korekcji błędów zniekształceń jest dokumentacją – idąc tym rozumowaniem ortofotografii powinna być weryfikacja sama dla siebie. I w pewnym sensie jest, bo bardzo często na ortofotografii można dostrzec więcej niż podczas pracy w wykopie (z doświadczenia) a także opinii innych osób, które tej metody spróbowały w praktyce.

Chodzi jedynie o to, aby takie spostrzeżenia można było zweryfikować w wykopie (naprawić błędną subiektywna interpretacje z wykopu) – pisząc o ortofotografii jako o narzędziu obserwacji oraz pozyskiwaniu źródeł archeologicznych mówię także o możliwości analizy stratyfikacji dzięki samej ortofotografii (nazwanej przez ciebie weryfikacją rysunku). Tak naprawdę weryfikacji można dokonać tylko w wykopie. Gdy zniszczymy struktury stanowiska pozostaje nam wyłącznie dokumentacja.

Pytanie:
1. Czy ortofotografia może być weryfikacją dla tradycyjnego rysunku?
2. Czy tradycyjny rysunek może być weryfikacją dla ortofotografii?

Interpretację z ortofotografii można poddać jeszcze pewnej ocenie, np. pokazać, że według mnie na tym planie przebieg tej warstwy jest jednak inny, człowiek jest omylny, można zawsze mieć inną zdolność postrzegania barwy, ale na rysunku interpretacyjnym tego rodzaju „weryfikacji” nie można wykonać. Można, co najwyżej powiedzieć „za mocno naciskałeś żółta kredkę”.

Trwałość papieru też nie jest rewelacyjna.
Ograniczenia zapisu cyfrowego nie przeszkadzają w tworzeniu przez Komisję Europejską programów digitalizacji dziedzictwa kulturowego w celu jego ochrony i zachowania.

http://www.archeologiczne.fora.pl/viewtopic.php?t=45
_________________
"Badania archeologiczne są pozbawione cech naukowości sensu stricte wówczas, kiedy ogranicza się je do formalnego porządkowania w czasie i przestrzeni faktów archeologicznych, poznanych w nawarstwieniach kulturowych."

W. Hołubowicz, 1959
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Stysz



Dołączył: 12 Gru 2006
Posty: 56

PostWysłany: 01 Lut 2007, 13:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie martwiłbym się o ten zapis cyfrowy tak bardzo.

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3889056.html

Postęp w dziedzinie zapasu cyfrowego jest nieporównywalnie szybszy od postępu w dziedzinie zapisu papierowego Wink
_________________
"Badania archeologiczne są pozbawione cech naukowości sensu stricte wówczas, kiedy ogranicza się je do formalnego porządkowania w czasie i przestrzeni faktów archeologicznych, poznanych w nawarstwieniach kulturowych."

W. Hołubowicz, 1959
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Cleomayhem



Dołączył: 30 Lis 2006
Posty: 138
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 01 Lut 2007, 22:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się tutaj w 100 % ze Styszem.
Co więcej Fotografia daje o wiele większe możliwości popisu, chociażby przez to, że dane zdjęcie nie koniecznie przecież musi wyglądać tak jak powyższe. Może przecież zostać dziewicze, bez żadnych ingerencji, a można przecież też wyodrębnić same warstwy /chodzi mi o rysunek czarnych linii na białym tle Very Happy/ i tak dalej i dalej obrabiać w nieskończoność.
Ponadto, nie można przecież zapomnieć o tym, że zdjęcie cyfrowe, zrobione na przykład aparatem o dużej rozdzielczości, daje wiele jeśli chodzi o struktury warstwy osobom, które nie brały udziału w wykopaliskach.
Są to przecież rzeczy oczywiste, dlatego naprawdę nie rozumiem nieco konserwatywnego podejścia niektórych osób do tej kwestii.

Nie uważam też jakoby nośniki cyfrowe były mniej trwałe. Jeśli się odpowiednio wszystko zabezpieczy, to nie powinniśmy stracić tych danych.
_________________
...Homo sum, et nil humanum ame alienum esse puto
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archeolodzy.org Strona Główna -> Metodyka i metodologia badań Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Powered by phpBB, map.
Archeolodzy.org © 2006-2016
Archeolodzy.org - forum miłośników archeologii.
Słowa kluczowe: archeologia, archeologia polski, archeologia powszechna, archeolodzy, forum archeologiczne, usługi archeologiczne, nadzór archeologiczny, archeo, wykopaliska, praca dla archeologów, praca, nadzory archeologiczne, pracownik techniczny, rysownik, epoka żelaza, epoka brązu, okres latenski, paleolit, mezolit, neolit.