Drodzy Forumowicze,

w tym roku mija 10 lat funkcjonowania forum. Późną wiosną 2005 r. pojawiła się inicjatywa i jej pierwszy, prowizoryczny silnik. Kilka miesięcy później była już nowa domena, serwer, system, grafika, pierwsi użytkowcy, którzy założyli konta i napisali wiadomości. 10 lat to dużo i mało. W skali czasu jaką zwykle operujemy jako archeolodzy to bardzo niewiele. Jeśli jednak uświadomimy sobie, że pierwsze polskie portale internetowe powstały w 1995 roku, można powiedzieć, że połowa tej epoki jest także nasza.

Podsumowując ten okres, bo przecież każda rocznica to czas podsumowań, trzeba zaznaczyć, że zaczynaliśmy jako studenci, w niewielkiej grupie, nieświadomi pojawiających się po drodze trudności, zarówno technicznych, jak i tych życiowych na naszej zawodowej drodze. Obecnie jesteśmy w innym miejscu, z inną wiedzą, umiejętnościami, skupiając uwagę na innej problematyce. Przez ten czas zawsze cieszyły nas wszelkie drobne sukcesy. Forum, wśród archeologów, studentów i sympatyków, dość szybko stało się dynamiczną i rozpoznawalną platformą wymiany informacji. Jako Archeolodzy.org patronowaliśmy kilkunastu mniejszym i większym wydarzeniom wspierając je promocją, miejscem serwerowym czy skromnym banerem na głównej stronie. Forum to jednak przede wszystkim Wy! Serdecznie dziękujemy za wszystkie dyskusje, zarówno te bardzo merytoryczne, zawierające wiele mądrych uwag, praktycznych informacji i odnośników, jak i te emocjonalne w tematach budzących większe kontrowersje.

Przed nami nowy etap. Uznaliśmy, że 10 lat to dobry moment zmianę. Nadchodzi dla nas czas intensywnej pracy nad nową formułą, która zastąpi dotychczasową działalność strony. W najbliższych tygodniach forum zostanie zamknięte, zniknie również dostęp do zawartych treści. Z dużą dozą optymizmu patrzymy w przyszłość, prosimy więc - nie usuwajcie odnośnika do Archeolodzy.org ze swoich zakładek.

Serdecznie dziękujemy za te wspólne 10 lat, życząc Wam pomyślności, spełnienia zawodowego i wielu wspaniałych odkryć. Wierzymy, że to nie koniec naszej wspólnej przygody z archeologią.

Archeolodzy.org

Archeolodzy vs poszukiwacze
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 14, 15, 16  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archeolodzy.org Strona Główna -> Varia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
arturborat



Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 30

PostWysłany: 01 Kwi 2009, 9:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

[quote="zlomiarz"]
Judym napisał(a):
O ile się nie mylę cezura wynosi 50 lat od momentu wyprodukowania /wytworzenia/ przedmiotu (o ile da się to oczywiście określić). Także bardzo mi przykro panowie ale caaaaaaaaaaaała II wojna światowa to także obiekty zabytkowe, podlegające ochronie.


Nie ma żadnej cezury wiekowej, która automatycznie czyni coś zabytkiem. Cytowałem już prawną definicję zabytku wyżej i tam odsyłam.

Cezura 50 lat, wzięła się jak sądzę, z art. 59 uzoz, gdzie mowa jest o warunkach wywozu zabytków za granicą. Tam mowa jest o 55 latach, 25 latach (zabytki techniki) i roku 1948 (materiały bibilioteczne). Te przpisy określają tylko, na co trzeba mieć zezwolenie WKZ, gdy wowozi się to za granicę i nic więcej. W żaden sposób artykuł ten nie defininiuje zabytku w ogóle (bo robi to art. 3) i nie wynika z tego, że wszystko co ma więcej niż 55 lat jest zabytkiem, bo przepisy art. 59 nie dotyczą wywożenia wszystkiego za granicę, ale wywożenia zabytków.
Artur

PS. Przy okazji: przepraszam Maxa za błędne cytowania w poście wcześniejszym. System coś mi pomieszał.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zlomiarz



Dołączył: 31 Mar 2009
Posty: 5
Skąd: Nederland

PostWysłany: 01 Kwi 2009, 21:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam,

Czyli nie wiadomo o co dokladnie chodzi ? Piękne to polskie prawo...

Jak to dobrze i przyjemnie mieszkać w NORMALNYM kraju, gdzie za pozwoleniem wlaściciela gruntu mogę sobie kopać do woli, a jak znajdę coś ciekawego/wartościowego to państwo ma prawo pierwokupu (oczywiście po cenie rynkowej). Polowa należy do mnie, a polowa do wlaściciela ziemi i nikt mi tu nie grozi jakimiś chorymi ustawami i nie robi ze mnie przestępcy ! Militarką archeolodzy tutaj sobie glowy nie zawracają i kto chce to ją sobie zbiera, a kto chce to sprzedaje na zlom. I nie muszę być czlonkiem jakiegoś tam stowarzyszenia, bo wolę sobie chodzić sam !

Co do moich doświadczeń z WKZetem i archeologami w Polsce, to pamiętam taki moment, kilka lat temu: pozbieralem wszystkie swoje średniowieczne fanty. Dokladne miejsca znalezienia nanioslem na mapę (zaznaczam, że wszystko bylo znalezione w miejscach wcześniej nie znanych archeologom i nie oznaczonych jako stanowiska archeo - na takowe się nigdy nie zapuszczam), skontaktowalem się z WKZetem, który polecil mi oddanie calości do miejscowego muzeum i obiecal odwiedziny i wspólną wyprawę w te miejsca. Zrobilem jak sobie życzyl, w muzeum serdecznie podziękowali... a po pewnym czasie ukazal się "piękny artykul" w miejscowej prasie, w którym panowie archeolodzy zmieszali mnie z blotem... od tego czasu moja "wspólpraca" z tym środowiskiem się zakończyla. Pózniej wyjechalem z kraju i do dzisiaj się smieję ze swojej glupoty i naiwności...

P.S. Pan wojewódzki konserwator nie raczyl podjąć dalszego kontaktu i nie znalazl czasu na odwiedzenie miejsc wskazanych przezemnie.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
GrzegorzB



Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 16
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: 01 Kwi 2009, 21:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bardzo wartościowy post. Jedno z wielu podobnych zdarzeń, "ku przestrodze".
Na błędach należy się uczyć. Najlepiej na cudzych.
_________________
Grzegorz B.
TAK dla legalnego uprawiania nieszkodliwego i zdrowego hobby!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
TRISTAN



Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 3

PostWysłany: 24 Maj 2009, 20:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam wszystkich Archeologów oraz Poszukiwaczy
zalogowałem się na to forum I troszeczkę się rozczarowałem
bardzo cenię pracę archeologów i zmiłowanie poszukiwaczy
myślałem że tak zacne grono wykształconych i kulturalnych ludzi
potrafi dojść do wspólnych wniosków Sad
przebrnąłem przez 15 stron i NIC
prócz wzajemnego oskarżania się i ubliżania
MOŻE 3 OSOBY CHCIAŁY dojść do porozumienia
reszta zachowuje się jakby uzurpowała sobie prawa do nauki (archeolodzy) oraz nie rozumiała że poprzez inwazyjne naruszanie stanowisk archeologicznych (poszukiwacze) niszczymy nasze wspólne dobra
a przecież podawaliście przykłady wzajemnej współpracy która tak świetnie działa
ps. każdy z nas narzeka i oczernia "przeciwników" a poprzez dialog i wzajemne zrozumienie "przeciwnicy" mogą stać się PARTNERAMI
pozdrawiam wszystkich szczerze zainteresowanych
_________________
...może wszystka mądrość i wszystka prawda,
i wszystka szczerość skupiają się właśnie
w owej nieuchwytnej chwili, kiedy przekraczamy
próg... (wzajemnego zrozumienia)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
termit



Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 18
Skąd: Wrocław / Ostrów

PostWysłany: 03 Cze 2009, 15:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się z Tristanem. Czas najwyższy nawiązać współpracę.
Znam kilka przypadków owocnej współpracy archeologów i eksploratorów:
- badania obozu jenieckiego w Łambinowicach prowadzone przez Stowarzyszenie Sakwa
- akcje prowadzone przez Stowarzyszenie Ochrony Zabytków Militarnych przy Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku - Kamiennej
- akcja wydobycia STUG-a IV w Grzegorzewie prowadzona przez Sekcję Historyczno Eksploracyjną Towarzystwa Przyjaciół Sopotu
Powyższe przykłady pokazują że można świetnie współpracować, ale żeby to sprawnie zadziałało musi być spełniony jeden warunek poszukiwacze działają w stowarzyszeniu / zrzeszeniu lub jak to sobie inaczej nazwą.
Tylko w ten sposób można skutecznie działać. Pojedynczy poszukiwacz lub archeolog zdając się tylko na swoje siły ma małą efektywność działania by przeprowadzić dobrze badania. Działając samemu można tylko coś zepsuć.
_________________
co możesz zrobić jutro lepiej zrób dzisiaj
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość MSN Messenger
termit



Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 18
Skąd: Wrocław / Ostrów

PostWysłany: 03 Cze 2009, 15:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jestem archeologiem i mówię tak legalnym poszukiwaczom, chętnie z nimi współpracuję. A zwolenników dzikich akcji typu "a pójdę sobie z wykrywaczem i łopatą poszukać militariów bez zgody WKZ" należy tępić bo wyrabiają złą opinię całemu środowisku eksploratorów i utrudniają nawiązanie współpracy z archeologami.
Pozwolę sobie nie zgodzić się z niektórymi pomysłami zmian w prawie, których chce Van Worden.
Pozdrawiam i podziwiam admina, że był tak dobry i nie zlikwidował tego wątku forum.
_________________
co możesz zrobić jutro lepiej zrób dzisiaj
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość MSN Messenger
TRISTAN



Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 3

PostWysłany: 03 Cze 2009, 17:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam Panowie i cieszę się że są osoby "po jednej i po drugiej stronie"
które myślą racjonalnie
Może wyjaśnię:
Sam jestem miłośnikiem historii oraz "jej tajemnic"
oczywiście nie mówię tu o bieganiu z wykrywaczem i rozkopywaniu
stanowisk archeologicznych. (CO OSTRO POTĘPIAM)
ale rozumiem "NORMALNYCH" Poszukiwaczy którzy starają się współpracować z Archeologami jak np. (Ulów artykuł w Archeologia kwiecień 2009)
Staram się badać informację dotyczące II wojny światowej (bez wykrywacza raczej archiwa)
oczywiście niektóre z nich okazują się MITEM
ale część zawiera historie prawdziwe.
Wiem jak trudno dostać pozwolenie np. na eksplorację podziemnych systemów dla osób "cywilnych"
ale przy współpracy z "Naukowymi Organizacjami Państwowymi"
wiele zapomnianych tematów może ujrzeć światło dzienne.
A chyba wszystkim chodzi właśnie oto może skończmy z podziałami
i wykażmy troszeczkę dobre woli zacznijmy współpracować
a jestem pewien że opłaci się to na pewno HISTORII Laughing
PANOWIE nie taki diabeł straszny ... (oczywiście dotyczy obu stron)
_________________
...może wszystka mądrość i wszystka prawda,
i wszystka szczerość skupiają się właśnie
w owej nieuchwytnej chwili, kiedy przekraczamy
próg... (wzajemnego zrozumienia)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
arturborat



Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 30

PostWysłany: 04 Cze 2009, 11:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

termit napisał(a):
A zwolenników dzikich akcji typu "a pójdę sobie z wykrywaczem i łopatą poszukać militariów bez zgody WKZ" należy tępić bo wyrabiają złą opinię całemu środowisku eksploratorów i utrudniają nawiązanie współpracy z archeologami.


Tutaj właśnie tkwi sedno sprawy. Archelodzy bezpodstawnie przyjmują, iż chodzenie z wykrywaczem i szukanie militariów bez zgody WKZ jest łamaniem prawa. Prawo nakazuje uzyskanie zgody WKZ na poszukiwanie zabytków ukrytych i porzuconych. Militaria, a w większości to takie rzeczy jak: zardzewiały bagnet, podziurawiony hełm, drobne odznaczenia, pozbawione cech użytkowych części broni, moim zdaniem zabytkami nie są, gdyż nie spełniają definicji z ustawy o ochronie zabyktów - nie posiadają wartości naukowej, historycznej i artystycznej. Są to seryjnie, w milionach egzemplarzy produkowane przedmioty. To, że poszczególne tego rodzaju przedmioty znajdują się w niektóych muzeach nie czyni z całej kategorii zabytków. Nie jestem też w stanie zaakceptować twierdzenia, iż zabytkiem miałyby być np. warstwy archeologiczne w postaci starych okopów. Chyba gdzieś na tym forum (nie chce mi się już szukać), jakiś archeolog pękając z dumy przedstawił zdjęcie okopu z pierwszej wojny, pięknie rozkopanego przez archeologów: idelane ścianki, widoczna stratygrafia. Ale co z tego?!!!! Czego nowego dowiedzliśmy dzięki takiej pracy?!!! Techniczna strona budowy okopów jest doskonale znana z literatury - opisów, planów i dokumentacji zdjęciowej z epoki. Wystarczy trochę poczytać, aby doweidzieć się więcej niż dało to całe skrupulatne rozkopywanie. Moim zdaniem to raczej dowód niekometencji. Z nauką ma to wspólnego tylko tyle, że bezmyślnie zastosowano metody anukowe (badania archeo) do zadania, kóre tego w ogóle nie wymagało. Archeologia po prostu nie ma innych narzędzi - archeolodzy musza kopać i to że inni także kopią uważają za zamach stanu - choć ich kopanie, mimo że "naukowe", w wielu przypadkach w niczym nie jest lepsze. Wyłączam tutaj kopanie na terenie obozów itp. - tutaj oczywiście chodzi o trochę inne rzeczy, choć tak naprawę istotą jest też wydobycie drobnych artefaktów. Tak więc - współdziałać oczywiście można i należy, bo wykrywacz w wielu przypadkach jest po prostu narzędziem wygodniejszym i zupełnie wystarczającycym do pewnych działań, a standardowe sondaże archeologiczne byłyby w niektórych sytuacjach strzelaniem z armaty do komara. Jednak nie widzę powodów, aby zrezygnować ze spacerów z wykrywaczem i poszukiwania militariów oraz innych przedmiotów. I archeolodzy są mi tutaj do niczego niepotrzebni. Podobnie jak poszukiwacze nie są im potrzebni do badń np. osadnictwa neolitycznego.
Artur
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
termit



Dołączył: 15 Gru 2006
Posty: 18
Skąd: Wrocław / Ostrów

PostWysłany: 06 Cze 2009, 18:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Do arturborat
Szkoda, że nie rozumiesz, że bez współpracy z WKZ możesz swoimi działaniami zniszczyć jakieś stanowisko archeologiczne. Pomijając ten aspekt współpraca z archeologami jest opłacalna ze względu na fakt, iż oni mają wypracowane metody sporządzania dokumentacji stanowisk, przez co można uzyskać maximum informacji o danym miejscu. Działając w myśl zasady zabierania militariów itp. ze stanowisk z II wojny światowej bez nanoszenia ich na plan, zubożylibyśmy wiedzę o historii danego miejsca.
_________________
co możesz zrobić jutro lepiej zrób dzisiaj
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość MSN Messenger
arturborat



Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 30

PostWysłany: 06 Cze 2009, 20:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

termit napisał(a):
Do arturborat
Szkoda, że nie rozumiesz, że bez współpracy z WKZ możesz swoimi działaniami zniszczyć jakieś stanowisko archeologiczne. Pomijając ten aspekt współpraca z archeologami jest opłacalna ze względu na fakt, iż oni mają wypracowane metody sporządzania dokumentacji stanowisk, przez co można uzyskać maximum informacji o danym miejscu. Działając w myśl zasady zabierania militariów itp. ze stanowisk z II wojny światowej bez nanoszenia ich na plan, zubożylibyśmy wiedzę o historii danego miejsca.


Błagam, nie wietrzcie w kółko wszędzie stanowisk archoelogicznych i nie straszcie ich niszczeniem na każdym kroku, bo efekt jest odwrotny od zamierzonego - może obrzydzić archeologię i archeologów do cna!!! To tak jakby zwariowani ekolodzy martwili się, że ludzie chodzą w ogóle do lasu, bo przy okazji depczą rosliny chornione nie rozróżniając ich od innych. Jeśli tak bardzo ci żal okopów drugowojennych, zapisz się na forum Lasów Państwowych i uświadamiaj im, żeby nie robili zrębów i orki w takich miejscach, a jak już muszą, to niech najpierw zapłacą archologm za badania ratownicze (zobaczysz co usłyszysz). Byłeś kiedyś na okopach po pracach leśnych? Radzę przejdź się na taki spacer - może dostrzeżesz bezsens swoich własnych słów.

Co do zubażania historii - bez demagogii. Historia nie straci wiele, gdy ludzkość się nie dowie, iż w okolicy miejscowści X. starszina Armii Czerwonej Y. zgubił manierkę, pięć kopiejek i zamek od pepeszy. A być może dowie się dzięki poszukiwaczom czegoś naprawdę ważnego, jeśli szczęście im dopisze. I dzięki współpraca z WKZ-etem nie jest to akurat do nczego potrzeba - byłoby to zawracanie głowy i moje (i moich kolegów) i WKZ-etu. Jako podatnik tego kraju też nie życzę sobie, aby urzędnicy zajmowali się jakimiś pierdołami.

Jeśli mamy rozawiac poważnie - przestańcie, panowie archcheolodzy, wyciągać na każdym kroku te warstwy kulturowe i stratygrafię, nawet w przypadku guziczka leżącego 5 cm pod ziemią i ruskiej ziemianki na skraju lasu. Wiem, że Wy inaczej nie potraficie. 5 lat wbiajania do głów jedynej słusznej metody swoje robi. Ale w ziemi leżą nie tylko zabytki, i nie tylko archeologiczne i kopanie ma różne oblicza. Czy Wam to się podoba się czy nie, kopać będziemy. Współpracować z archeologami oczywiście zawsze jesteśmy skłonni, ale nie jest to warunek sine qua non naszego hobby i bez archeologów też nam się świetnie żyje.
Artur
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
poszukiwany



Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 3

PostWysłany: 06 Cze 2009, 21:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na początku chciałbym się przywitać bo jestem to nowy:) Śledzę ten wątek od dłuższego czasu z prostej przyczyny.Sam należe do tej szajki złoczyńców.Panowie jak już ktos wyzej określił w naszych postach nie widze żadnej checi porozumienia. Czy zamiast bezsensownie się kłócic wiecej pożytku nie przyniosłoby ustalenie priorytetów?
ARCHEO:
1.Poszukiwacze nie wchodza na stanowiska archeologiczne
2.Udaremnienie handlu zabytkami
POSZUKIWACZE:
1.mozliwosc odpoczynku na swiezym powietrzu, bez koniecznosci jazdy po pozwolenie i bezsensownych opłat.
2.Mozliwosc wykopania paru łusek lub monet na polu lub lesie w którym nie ma stanowiska.
3.brak obawy o wizyte o 6:30 z powodu tego ze nie mozemy dojsc do porozumienia i bezsensownego prawa
REASUMUJAC:
czy nie mozna zrobic tak ze za zgodą własciciela terenu(po zapoznaniu sie z ogólnie dostępnymi wykazami stanowisk i upewnieniu sie ze nie bedziemy na zadnym z nich szukac).Po znalezieniu czegokolwiek mozna było wrzucic na jedno z kilku forów zajmujacych sie ta tematyką i po upewnieniu sie ze objekt moze miec wartosc historyczna zawiezc do konserwatora i on oceni czy chca to miec w muzeach czy nie. Jesli tak to panstwo odkupuje przedmiot, polowa dla wlascicela polowa dla znalazcy, a jesli nie to znalazca zabiera po warunkiem ze zapewni ze bedzie o niego dbał itp.
czy to jest niewykonalne.?
PS:nie bede pisał rzeczy w stylu"i tak bedziemy kopac" bo wiem ze nie o to w tym temacie chodzi.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
arturborat



Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 30

PostWysłany: 06 Cze 2009, 22:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

poszukiwany napisał(a):
Na początku chciałbym się przywitać bo jestem to nowy:) Śledzę ten wątek od dłuższego czasu z prostej przyczyny.Sam należe do tej szajki złoczyńców.Panowie jak już ktos wyzej określił w naszych postach nie widze żadnej checi porozumienia. Czy zamiast bezsensownie się kłócic wiecej pożytku nie przyniosłoby ustalenie priorytetów?
ARCHEO:
1.Poszukiwacze nie wchodza na stanowiska archeologiczne


To jest zrozumiałe samo przez się. Nigdy nie właże na stanowiska chronione. Wykaz stanowisk archeologicznych wpisanych do rejestru jest dostępny na stronach interentowych każdego WKZ-etu. Stanowiska chronione w miejscowym planie zagopodarowania przestrzennego można ustalić w każdje gminie.

Cytat:
2.Udaremnienie handlu zabytkami


Bez przesady. Chcesz zlikwidowac polski rynek antykwaryczny? CHyba chodziło Ci o nie handlowanie zabytkami archeologicznymi? Skoro zgodziliśmy się co do powyższego punktu (nie kopiemy na stanowiskach archeologicznych) - to nie będziemy też mieli mozliwości posiadania takich zabytków. Oczywiście można sie na nie natknąc także poza prawnie chornionymi miejscami, wtedy nalezy zastosowac się do dopiwednich przepisów ustawy o ochornie zabytków i powiadomić WKZ - było o tym wyżej. ie młóćmy już w kółko tego samego.

Cytat:
POSZUKIWACZE:
1.mozliwosc odpoczynku na swiezym powietrzu, bez koniecznosci jazdy po pozwolenie i bezsensownych opłat.


Nie masz takiego obowiązku. Jeśli nie poszukujesz zabytków ukrytych lub porzucownych, WKZ-eow nic do tego. Możesz sobie chodzić z wykrywaczem gdzie Ci się podoba.

Cytat:
2.Mozliwosc wykopania paru łusek lub monet na polu lub lesie w którym nie ma stanowiska.


Jak wyżej.

Cytat:
3.brak obawy o wizyte o 6:30 z powodu tego ze nie mozemy dojsc do porozumienia i bezsensownego prawa


Zawsze będziesz się tego bał, o ile dasz sobie wmówić archeologom, że wszlekie zagłębienie saperki w ziemię i każdy spacer z wykrywaczem wymaga zgody WKZ. Lepiej przeczytaj odpowiednie przepisy, zrozum ich mechanizm, wzajemne zależnośc i będziesz spał spokojnie. MASZ SWOJE PRAWA!!!


Cytat:
PS:nie bede pisał rzeczy w stylu"i tak bedziemy kopac" bo wiem ze nie o to w tym temacie chodzi.
Pozdrawiam


A ja będę pisał. Bo ze strony wielu archeologów wyczuwam enkwudowskie maniery wpływania na rzeczywistośc poprzez zastraszanie ludzi i tendencyjne interpretowanie prawa albo wręcz fałszywe tego prawa prezentowanie - mam wrażenie, że wielu z nich w ogóle nie sięgnęło po ustawę o ochronie zabytków. W sumie to dziecinne próby pacyfikacji naszego środowiska i żyje już na tyle długo, żeby tym się nie przejmować, ale nawet jak po raz setny czytam posty, w których pod pozornym tematem współpracy poszukiwaczy i archeologów, próbuje się sugerować, iż bez takiej współpracy poszukiwacze w ogóle nie mogą szukać, a jeszcze niektórzy z poszukiwaczy (jak post wyżej) czują się przestraszeni i traktują to serio - zwykłem reagować bez owijana w bawełnę. BĘDĘ CHODZIĆ Z WYKRYWACZEM I KOPAĆ, BO TO LUBIĘ I MAM TAKIE PRAWO!!!
Artur
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
poszukiwany



Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 3

PostWysłany: 06 Cze 2009, 22:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

po pierwsze nie czuje sie przestraszony a po drugie nie ma sensu robic z siebie kozaków ze niby"jak chce to chodze" jak masz chodzic bo chcesz to nie wiem po co tu piszesz.Rozumiem ze wkurza cie takie podejscie.mnie tez. ale wole spokojnie na ten temat porozmawiac...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
arturborat



Dołączył: 29 Mar 2009
Posty: 30

PostWysłany: 06 Cze 2009, 22:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
po pierwsze nie czuje sie przestraszony a po drugie nie ma sensu robic z siebie kozaków ze niby"jak chce to chodze"


Nie jest dobrze, gdy za kozaków uważa się ludzi, którzy po prostu korzystają ze swoich praw....

Cytat:
jak masz chodzic bo chcesz to nie wiem po co tu piszesz.Rozumiem ze wkurza cie takie podejscie.mnie tez. ale wole spokojnie na ten temat porozmawiac...


Jak chyba zauważyłeś rozmawiam na tym wątku już ze dwa lata. I cierpliwością, i rozsądkiem staram się kierować. Ale wciąż wracamy do tego samego punktu wyjścia - poszukiwacze mogą kopać, ale tylko pod okiem archologów, z łaskawą zgodą ich i WKZ. Tak sprawy stawiać nie można, bo to niezgodne z prawem i z rzeczywistością. Sprawy poszukiwania zabytków archeologicznych są uregulowane i tutaj nie ma co w ogóle dyskutować - mnie ten system odpowiada, można z tym żyć. Problem polega na tym, że archeolodzy próbują zawłaszczać kolejne rejony rzeczywistości i nadinterpretują pojęcie zabytku i zabytku archeologicznego (bo to nie to samo) w sposób wygodny dla ich profesji i sugerujący łamanie prawa przez innych. Jeśli chcesz kopać łuski i monetki i sam zaczynasz wierzyć, że łamiesz w ten sposób prawo, to dałeś się już niestety zbałamucić.
Artur
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
poszukiwany



Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 3

PostWysłany: 06 Cze 2009, 22:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hehe jednak zle cie zroumiałem. Powiem ci wiecej mamy dokładnie takie same poglady. ja jak znajde miecz to oddam go do muzeum i powiem co i jak.Bo wiem ze bedzie z tego pozytek dla polski.Chodzi tylko o to zeby nie bac sie ze po zgłoszeniu my zostaniemy zgłoszeni jako przestepcy.
A wcale nie uwazam ze łamie prawo kopiac łuski monety i ogólnie przedmioty z 1 i 2 WŚ. Ba uwazam ze łamaniem prawa jest trzymanie tych przedmiotów w czelusciach magazynów i uzurpowanie sobie prawa do nich.I teraz pytanie dla archeo... Czy według was wiekszy pożytek bedzie jesli np jakies carskie kopiejki beda cieszysc oko rodziny i znajomych znalazcy czy jesli znikną w magazynie?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Archeolodzy.org Strona Główna -> Varia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 14, 15, 16  Następny
Strona 15 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Powered by phpBB, map.
Archeolodzy.org © 2006-2016
Archeolodzy.org - forum miłośników archeologii.
Słowa kluczowe: archeologia, archeologia polski, archeologia powszechna, archeolodzy, forum archeologiczne, usługi archeologiczne, nadzór archeologiczny, archeo, wykopaliska, praca dla archeologów, praca, nadzory archeologiczne, pracownik techniczny, rysownik, epoka żelaza, epoka brązu, okres latenski, paleolit, mezolit, neolit.